reklama

Staraczki styczniowe 2013

oczywiscie ze wasz kochane;)dawno mnie nie bylo.moj wrocil po 2-niowym wyjezdzie zarobkowym, teraz jest w pracy ale dla niego wazniejsze jest pojscie z kumplem na piwo niz wrocic szybko do domu...eh...ponury to piątek ...ja posprzatalam caly doek, okna umylam, dwie pralki się suszą a jutro czeka nas chyba ciecie dwóch pzryczep drzewa:baffled::baffled::baffled::baffled:kto poratuje:confused:u nas seksik tylko 1 kwietnia wiec bez szalu juz mam dosc takich seksikow.kochane napiszcie il razy w miesiacu sie kochacie..ot takciekawa jstem cy tylko u mnie taka lipna srednia...
 
reklama
Dzis zawitala @.. 5 dni wczesniej. nie pamietam zebym miala tak krotki cykl. prosze o zaktualizowanie mnie na liscie, termin kolejnej @ 12 maja.
W sumie dobrze, ze przylazla wczesniej bo nie zdazylam sie nakrecic :-P
MITAKA hop hop !!!
 
heheh my tak 3 do 6 razy i już myślałam, że jesteśmy na końcu statystyk, a się okazuje, że to zupełnie normalne:) dzięki dziewczyny, poprawiłyście mi humor:)

ps Waiting, dawaj znać jak po dzisiejszej wizycie:)


Powiem Wam, że tak zdołowałam w piątek po tej ujemnej becie, poryczałam się na cacy, i przyznam, że chyba będę juz próbować inseminację, a jak ze 3 razy nie wyjdzie, to nie wiem, czy nie szarpnę się na IVF bo przyznam, że te comiesięczne rozczarowania znoszę już coraz gorzej, i nie wiem jak długo tak pociągnę:/
a Wy jakie plany?kolejne kroki?coś kombinujecie czy jeszcze dajcie szanse naturze?

ściskam mooocnooo
 
Ostatnia edycja:
Jestem, jestem codziennie zaglądam tylko nie mogę się zebrać do napisania czegokolwiek, w ogóle nie mogę się zebrać do czegokolwiek, praca a po powrocie odpoczywam i o tyle, porządki leżą bo tylko dwa pomieszczenia ogarnęłam w sobotę a pozostałe chyba poczekają na po świętach bo po robocie jestem jak dętka, mój standard- delegacja więc pomocy żadnej. No ale nic damy radę jak nie teraz to w święto pracy :P

Co do statystyk stosunkowych to z racji że mamy dla siebie tylko weekendy to tak od 8 do 11 zależy...

Co dobrego szykujecie na święta bo mi się umaniło, że w tym roku coś zrobię dla odmiany, a nie wiem co :baffled:
 
Mitaka jestes w 100 % wytłumaczona z lenistwa i nie sprzatania :tak:

Wróciłam od gina, jak zwykle zero wizualnych objawów żadnego paskudztwa ale jak wiadomo ja mam tak zawsze. Wymaz pobrany. Jutro z samego rana jade go zostawić w laboratorium bo oczywiście dziś nie zdążyłam ( do mojego gina kilometrowe kolejki, godzinny czas spóźnienia to norma) no i mam nadzieje że jeszcze przed świętami dostanę wynik. wtedy wszystko będzie jasne....

No i oczywiście ZAWSZE jak ja jestem to w poczekalni same ciężarne i to takie 6 miesiąc minimum paradują z brzuchami uchachane a mnie się nóż w kiezeni otwiera i chce mi sie krzyczeć :crazy:
 
Ostatnia edycja:
Waiting no i jak?masz już wyniki??? pisz nam szybciutko:)
co do ciężarnych dookoła, to moje 4 koleżanki są w ciąży (jedna w pracy, siedzi na przeciwko mnie;) no i Siostra!! także doskonale Cię rozumiem,...ja na obce osoby to jakoś tak nie reaguję, ale wiem, że z tych bliskich osób powinnam się z nimi cieszyć...i staram się to robić...ale wewnątrz boli...pocieszam się jednak, że przecież się doczekam! i też będę mówić w kółko o jednym...
i dalej nie dostałam okresu, tylko mam plamienia, i choć w piątek robiłam betę, znów mnie skręca, żeby powtórzyć! niby czarno na białym się widzi, że nic z tego, a NADZIEJA ciągle jest!paranoja..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry