Cześć Dziewczynki!
Iwu ja pierdziele to już?! Krzycz głośno - pomaga

Waiting też ciągle zaglądam co u Ciebie. Ten nfz to porażka jak się nie zapłaci to tak to wygląda kolejki kolejki i traktowanie człowieka żałosne. Ale teraz to mam nadzieję, że już szybko zleci.
Netka za łeb za szyję ciągnij swojego na badania bo trzeba coś robić kurcze.
Demsik dawaj te wyniki popaczymy, pomyślimy. Ale jak gin mówi, że ok to ok tylko o co by chodziło? Ty się przecież badałaś chyba, może się uczuliłaś na męża-wrogość śluzu, ponoć i tak może być.... A nie rozważaliście insemki może by to przyspieszylo....
U mnie po staremu, dalej sama bez perspektyw zmiany, mąż mnie wkurza i czepia się, ze się go czepiam

ale co poradzę jak mnie wkurza

Małe ma 2 zęby dolne, zaczyna lepiej siedzieć tzn mniej się przewraca bo do samodzielnego siednięcia to jeszcze hoho, pełza czołem po podłodze, ogólnie cieszę się że pogoda była fajna bo dużo na dworze można siedzieć, a teraz to zobaczymy co to się pieści.....