• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki WETERANKI - 2018 naszym rokiem !

Lux a próbowałas sucharkow ? Ryż z jagodami ?

Tynka uwierz ciesz się życiem dziecko przyjdzie w takim momencie że nie będziecie się spodziewać tego :) a próbowałas Olimp ferti lady ? A Twój mąż vos bierze?

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Lux kochana staram się myśleć pozytywnie ale nie potrafię. I jeszcze to czekanie...nic nie mogę zrobić a boje się ze męża wyniki beda jeszcze gorsze niż są...boje się in vitro bardzo...ale bardziej boje się tego ze nigdy się nie uda...jak patrzę na siostry dzieci to pęka mi serce. Czemu ona ma wszystko czego chciała a moje jedyne marzenie nie może się spełnić...mam wielka dziurę w sercu i czuje taka pustkę i niemoc ze nawet nie pisze bo nie chce wam psuć humoru. Tylko biadolic potrafię ostatnio, wszystko mnie denerwuje...
 
Tynka są jeszcze zioła do picia ojca sroki i są na pierwszą fazę cyklu i na drugą tabletki donga rozzne może coś chcesz spróbować ? To nie zaszkodzi a może pomóc masz zielarski u siebie w mieście ?

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Oleczka mój maz od października do teraz brał salfazin, selen, kwasy omega 3, kwas foliowy, 1000mg wit C, agapurin od marca i wyniki tragiczne. Bez szans na naturalna ciążę. Urolog kazał przerzucić się na profertil i wczoraj przyszły. 470 zł za trzy miesiące kuracji ale ja nie mam nadziei ze to cos da.

Ja biorę kwas foliowy, wiesiolka do owu, wit D 2000j, b-complex, bromergon, vitaminer prenatal, luteina od 17 do 28 dnia cyklu i teraz zaczne koenzym q 10 do owu i cyclodynon jeszcze.

Stosujemy żel conceive plus jeszcze. I od roku nic.

Jak castangus nie pomoże to sprubuje z tymi ziołami ojca sroki ale u nas główny problem to praktycznie brak plemników zdolnych do zapłodnienia u męża wiesz:-( w dodatku mam tylozgiecue macicy ale ginekolodzy twierdza ze na płodność to nie wpływa.
 
Tynka zobaczysz ze uda się Wam. Nie patrz na to co Wam brakuje, cieszcie się tym co macie teraz bo nigdy szczesliwi nie będziecie. Jesteście młodzi, piekni :) kochacie się, walczycie o siebie. Inne pary juz by dawno odpuscily, a Wy mając wątpliwości dalej umiecie się dogadać. Tynka skarbie poradzicie sobie, ja w Was wierze. Teraz jest trudno, ale dziecko Wam wynagrodzi każda sekundę bez niego. Jesteście bliżej niż dalej :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry