reklama

Staraczki Weteranki...

Zjola ja zniknęłam na rok z BB ale niestety nie pomogło :sorry2:
Balbinko ja też zerknęłam na stronę, wprawdzie się nie znam ale kocham psy . My mamy owczarka niemieckiego - z hodowli...i też jest jednym z członków naszej rodziny nie mogło być inaczej :tak:
 
reklama
Nikusia - ja znikałam dwa razy na miesiąc. Raz rzeczywiście udało mi się zajść w ciążę w tym czasie, ale niestety ją straciłam :( Wiesz jednak, jak to jest, tonący brzytwy się chwyta. Ja już powiedziałam, że jak by co, to wstawiam jarzynowy suwaczek, taki jak mają dziewczyny, bo widzę, że szczęśliwy jest. Przykładem Kahaka :)
 
Wiem wiem, ja czasem czuję się jak desperatka ...
Suwaczek jarzynowy?? Mh...nie wiem za bardzo o jaki chodzi:confused:...ale jeśli sądzisz, że to pomorze :tak: to śmiało.

Zjola w ciąże zaszłaś tak? Więc począć możesz- tego się trzymamy i czekamy na te poczęcia :tak:

aaaaaa dobra już wiem o jaki chodzi:-)
 
Nikusia - w ciąży byłam 2 razy i mam niestety dwa Aniołki. Problem jest z rozwojem ciąży, chociaż ostatnio już nawet zajść nie mogłam z powodu zrostów. Teraz zrostów nie ma więc jedziemy z tym koksem :)

Co do suwaczka, to zerknij na suwaczek Błonki albo Bree. One mają takie suwaczki.
 
Kurcze :-( ja marzę, żeby chociaż zajść, żebym wiedziała, że to jest jeszcze możliwe na prawdę .... a tak?
Kurcze nadzieja mnie już dawno opuściła... teraz jestem trochę spokojniejsza... nie to, że się poddałam, bo współżyjemy w czasie płodnym ale nie trzymam się kurczowo tego, że to ten, teraz już muszę zajść idt...
Muszę prze de wszystkim żyć, funkcjonować z myślą o każdym dniu, każdej dobrej chwili, dobrej rzeczy... ja mam tylko taki lekki "niedosyt" taki mały żal...bo do tej pory ŻADEN ALE TO ŻADEN z lekarzy mi nie pomógł, nie zrobił szczegółowych badań, słyszałam głównie to samo" proszę wyluzować" odpocząć i na pewno Pani zajdzie... USG ok a ja każdy okres jestem zalana krwią:-(...więc czuję się taka opuszczona... nie chcę poddać się bez świadomości tego, że nie zrobiłam wszystkiego co mogłam.
Dlatego teraz z nadzieją czekam na wizytę :tak:
 
Nikusia - samo zachodzenie w ciążę nie jest rozwiązaniem. Ja wolałabym w ogóle nie zachodzić, niż oglądać swoje dziecko na USG martwe a potem czekać nawet dwa tygodnie na zabieg. To jest makabryczna trauma. Przeżyłam to dwa razy i ciężko to odchorowałam.
 
Zjola KOCHANA Mh...staram się zrozumieć jak bardzo Ci ciężko, na prawdę:-(. Mam nadzieję, że jakiś dobry lekarz znajdzie na to rozwiązanie.
Mam koleżankę, która była już 6 razy w ciąży i zawsze ale to zawsze dochodzi do poronienia w 11 tyg ciąży. I podejrzewają, że jest uczulona na białko swojego męża:-( ale na to potrzeba prze de wszystkim ogrom badań, ogrom kasy itd. :(
ale ponoć można zrobić szczepionkę i w ten sposób ją uodpornić czy jakoś tak???W każdym razie dopiero po 6 razie doszli z lekarzami do takich wniosków....
 
Ja przeszłam szereg badań w klinice leczenia niepłodności i wszystko jest w jak najlepszym porządku. Do niczego nie można się przyczepić. Możliwe, że jak by co, to lekarz zleci clexan. Są tu dziewczyny na forum po 5-u poronieniach i po zastosowaniu clexanu urodziły zdrowe dzieci.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry