reklama

Staraczki Weteranki...

reklama
Balbinka - jak milo, ze wpadlas. Czesto o Tobie mysle, zastanawiam sie czy juz sie poddaliscie IVF. Wczraj bylam w InViccie na badaniach i szczegolnie o Was myslalam. Buziaki i wierze, ze sie uda! A przypomnij prosze jak wywalczylas badania genetyczne za darmo?
Nikusia - podaj normy ktore masz na wynikach prolaktyny.
wikullaa - a kiedy Ty testujesz?
 
Hej Kora
biggrin.gif

Badania genetyczne są bardzo drogie - coś kolo 500zł za osobę czyli 1000zł od pary + my mieliśmy po kariotypie rozszerzony program i w sumie nie wiem czy zamknęlibyśmy się w 2000zł
dry.gif

Poszłam do mojej super Pani dr (lekarz rodzinny). Na początku kręciła nosem, że to drogie, że ona nie może takiego skierowania dać etc. Ale byłam przygotowana i ze strony http://www.fundacjaam.pl/poradnia_genetyczna.html wydrukowałam "informacje dla lekarza" i "informacje dla pacjenta", także miałam asa w rękawie
wink2.gif

ale znowu coś mruczała i ja nie wytrzymałam wtedy. Jak zaczęłam mówić to przestać nie mogłam. Że takie składki płacimy, ja leczę się tylko prywatnie, bo do specjalisty nigdy dostać się nie mogę, że IVF nawet w ułamku % nie jest refundowane i te skierowania należą mi się jak psu buda. Chyba nawet się przy tym lekko poryczałam
embarrassed.gif
Nie miała chyba wyjścia i mi dała
wink2.gif
poza tym ją to nic nie kosztuje!!! Dała mi nawet skierowania na badania krwi (te które są refundowane) i teraz jak mnie widzi, to zawsze pyta czego mi trzeba
wink2.gif

Na badania genetyczne ze skierowaniem też trzeba swoje odczekać, ale ja 2 razy na bezczelnego pojechałam do przychodni. W korytarzu nikogo nie ma a ta mi karze przyjść za pół roku. Więc jej powiedziałam, że jak ktoś, kto na dzisiaj był umówiony i nie przyjdzie, to ja wejdę
p.gif
i że będę tak przychodzić codziennie. I stał się cud! Nie czekałam nawet 10 minut!!! Bo w tej samej klinice możesz te same badania zrobić odpłatnie i wtedy terminy są od ręki
nerd6bs.gif

Ja się nauczyłam już walczyć o swoje. Za długo czekałam, za długo i za drogo mnie to wszystko kosztowało. Więcej nie dam się zrobić w bambuko
wink2.gif

Ja z Invicty zrezygnowałam... Jak już, będę podchodzić w Invimedzie. W Invikcie czułam się trochę jak towar a nie jak pacjent. Po tym jak lekarz zobaczył moje wyniki AMH, to miał oczy jak 5zł i sam proponował dawstwo, potem nawet mnie trochę nękali telefonami
dry.gif
Do PGD i tak podchodzić nie będę więc nie widzę powodu abym miała tyrać do Warszawy jak mam przy sobie dobrą klinikę i wiem, że we Wrocławiu nie zajmują się dawstwem i nikt mi moich komórek bez mojej wiedzy nie weźmie. W Invikcie jakoś tej pewności nie miałam ani ja ani mój mąż. No jakiś taki brak zaufania
sorry2.gif


Ja z całych sił będę chciała podchodzić w tym roku do IVF. W przyszłym miesiącu jadę na spokojnie zrobić cytologię i może w maju-czerwcu zaczniemy wykonywać badania konkretnie już pod IVF. wszystko będzie zależeć od sytuacji materialnej
dry.gif
 
Nie, nie ;-) Ja całe życie mieszkałam w samym centrum Wrocławia a od 5 lat wyprowadziliśmy się na wieś tak 25km od Wrocławia ;-)

Wiesz, lekarzom naciągaczom wydaje się, że jak pacjent jest zdesperowany, to zapłaci za wszystko o nic nie pytając. Ja tak robiłam przez 5 lat, dopiero później mnie olśniło, jak moja Pani doktor zaczęła już zwalać nasze niepowodzenia na pogodę :dry: Powiedziałam dosyć! Zamiast nas wspierać i pomagać, to są tacy co bezczelnie naciągają na wszystko. Ja mam w Invimedzie super lekarza, który odpowiada na wszystkie pytania mailowo i nawet nie muszę umawiać się na wizyty i płacić. Mam nadzieję, że do niego trafię przy IVF :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry