reklama

Staraczki Weteranki...

hej poniedziałkowo
nadrobiłam was:)
wiecie czytam dzisija was i z głupiałam doszczętnie ja chyba teraz za dużo myślę dlaczego straciłam fasolkę i co jeszcze zbadać żeby to sie nie powtórzyło- :-( ach dzisiaj chyba za dużo o tym myślę i już sama nie wiem jakie badania miałam robione a jakie nie i miesza mi się:(
chyba czas wyluzować i czekać na wyniki badania histo-pat. ze szpitala
To usiadz na spokojnie do wynikow i zrob liste tego co juz mialas robione. I kiedy ostatnio badalas hormony, bo one przeciez sie zmieniaja...:tak:

Cześć dziewczyny mam nadzieje ze święta mijają spokojnie;)

Mam pytanko do tych z was które mierzą tempkę.
to mój wykres
http://www.skarbmamy.pl/NPR-wykres-c...yklu=2644&fr=1
zwykle mam niższą tem. w pierwszej fazie 36,5-6 a tu inaczej i skoku nie było wyraźnego zaznaczyłam lutealną po objawach śluzu. Jak sądzicie są szanse jakieś?
Wydaje mi sie, ze za szybko zaznaczylas faze lutealna. O skoku mowimy, gdy wyzsza temp. jest o 0,2 wyzsza od lini najnizszych. Na tym wykresie mialo to miejsce dopiero w 20dc. Chyba, ze wczesniej mierzylas juz tempki i wiesz, ze u Ciebie skok tempki nie pokrywa sie z owulka, bo i tak sie zdarza.
 
Ostatnia edycja:
reklama
maćku u mnie to właściwie przeważnie owulki nie ma i tak mi się wydaje mogło być i tym razem. Zmylił mnie tylko śluz i to na jego podstawie zaznaczyłam lutealną. Poza tym tempka była dość wysoko jak na mnie od początku. Jeżeli była to faktycznie chyba koło 20dc tylko ze wtedy nie było już śluzu:sorry2:
 
maćku u mnie to właściwie przeważnie owulki nie ma i tak mi się wydaje mogło być i tym razem. Zmylił mnie tylko śluz i to na jego podstawie zaznaczyłam lutealną. Poza tym tempka była dość wysoko jak na mnie od początku. Jeżeli była to faktycznie chyba koło 20dc tylko ze wtedy nie było już śluzu:sorry2:
teoria NPR mowi chyba, ze owulacja ma miejsce na drugi dzien po szczycie sluzu (ostatni dzien ze sluzem o cechach plodnych).
 
czesc piekne :-)
Witam już prawie po Świętach :-):-):-)
Objedzona okropnie, nawet teraz pierniczki wcinam;-)świeta spędzilismy miło i rodzinnie , więc jestem pozytywnie zmęczona.
Dziś był spacer długi po lesie , przyszlismy o 16, zjedlismy obiadek , a potem krótki .... sen ...
No i z racji na to, że mieszkamy blisko lasu, to chyba znowu wyciągnę "starego" na spacer :tak:
Na dniach powinnam dostać @ , ostatnio była 30 go, więc powinna przyjsc max do piątku ... i przyjdzie, objawowo jak co miesiąc ( od dwóch lat ) brak ... ale wiecie co ??????????? mam to już gdzieś, te tabletki, które przepisłą mi lekarz na noc, działają na mnie cudownie ... mam kompletną olewkę ... tego właśnie było mi trzeba :-D

A , co najlepsze, przyjaciólka z Anglii, zadzwoniła przedwczoraj pochwalić się nowiną - będzie miała drugie dziecko, jest w 6 tym tygodniu, starali się - jeden jedyny raz ... ciesze się bardzo, bo to moja przyjaciółka ... ale dopiero teraz trafiło do mnie , jak trudno jest zrobić jest dziecko :sorry2:

pok- napiszę Ci badania jakieja robiłam, może to ci coś uławti :
-17 hydroksyprogesteron
-dhea,
-fsh,
-lh,
-estradiol,
-androstendion,
-testosteron,
-prolaktyna,
- progesteron
-cytomegalia
-chlamydia ( wymaz )
-toxoplasmoza
 
Ostatnia edycja:
Palemka-witaj ,no to faktycznie intensywnie spedzony czas:)
miło Cie widzieć ;))

Kahaka- no ja dzis też dopadłam mojego :)) juz nie pamiętam kiedy tak było-w 5 dni 4 razy działaliśmy:):):)))oby był owoc tych działań..

podsypałam tujki nawozem bo ma być u nas deszcz i burze więc niech rosną zdrowo moje dziewczyny na ogrodzie :))
dzieci jedzą kolację i zaraz do spania..jeszcze jutro bedą w domu i od srody do przedszkola..


Palemka-spoooro tych badań zrobiłaś...
ja robiłam :
toxo
cytomegalie
prl
 
mama - no wiem sporo, w dodatku wszystkie wyszły dobrze , hehe , ale to już wiesz :) Coś pustki, pewnie dziewczyny jeszcze świętują ;) Aha wiesz co mi mój gastrolog powiedział, że to na 99 % nie są zrosty, tylko moja psychika, ponadto powiedział, że lekarze jak nie wiedzą , co poacjentowi dolega, to mówią, że są to właśnei zrosty ... dupa blada no !
 
Ostatnia edycja:
hejka moje kochane
Juz powrocilam po swietach..
BYlam u siostry sobie z małym...na dworku cąłymi dniami,opalanko zaliczyłam,grilka,,fajnie było,szkodA,ZE juz koniec...

Zaraz moj do mnie wpadnie pogadac i na noc,,no nie wiem,musimy szczerze pogadac,,,4 dni sie nie w idzielismy,,nawet na swieta i to ma byc miłość...hmmm

Poczytam co u was...
troche tego mam....
 
mama ja jutro ide do fryzjera sie zpaisac,,tylko nie wiem co zrobic z nimi,heeee..tylko pewnie po wyplacie bo ze 150 zabule...

kahaka u mnie śliczn apogoda była przez te dwa dni...ee tamdieta,,w swieta masz swietowac,,hee
i ta ostatnia tabl,,super..do dzieła potem....

Dobra zrobilam post pod postem przepraszam....

id eogladac Titanica........

do juterka...
 
Amalfi-dzieki...:)
pewnie,ze tak-dzieci w tym wieku juz sporo pamiętaja a poza tym jak my bylismy to Domi miał 2 lata ,Zuza 4 lata i w południe oboje mieli drzemke 2-3 godzinki więc największe słonko przesypiali..
mam nadzieje,ze z blizniakami lub blizniaczkami :)) bedą to wakacje Waszego zycia :))tego Ci zyczę z głębi serducha :)
mama hehhe z parką, innej opcji nie biore pod uwage:-D
pok skoro jestes w Polsce to wykorzystaj to i rob badania, chociaz nie weim czy dobrze pamietam, ale tam u Was kase za leczenie chyba zwracaja, nie?? U mnie niestety, to by mnie kosztowalo majatek, temu zrobilam badania w Polandii
kahaka nie wiem jakie badania poza przeciwcialami bedziesz robic ale na przeciwciala sie czeka 3tyg z tego co pamietam, wiem ze dziewczyny Ci radzily zebys sie starala mimo wszystko, ale jak jednak jest cos nie tak z Toba i wyjdzie ze masz przeciwciala, to stracisz fasolke mimo wszystko, bo cos jest na rzeczy jednak u Ciebie, wiec ja sugeruje sie wstrzymac, zeby nie bolalo:tak:


Dziewczyny probowalam z pracy do was napisac z telefonu i czytac was moge ale pisac postow za chole...:-(, ale chociaz mniej do nadrabiania mialam heheh.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dobry wieczór :-)'
Wróciliśmy od rodziców, najadłam się, że ochhh ;-) Aż mam wyrzuty sumienia, jutro chyba zamiast 1200 kcal zjem z 600 :zawstydzona/y:
Ewcia, trzymam kciuki za pomyślny przebieg rozmowy.
mama, zazdroszczę tych seksików hehe. Mój nie taki chętny ;-)
amalfi, masz dużo racji z tymi moimi staraniami...Juz sama nie wiem co zrobić...Może nie będę się starać jakoś specjalnie, ale zabezpieczać się nie zamierzam. Zresztą nie wierzą, żeby się od razu udało.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry