wikula oczywiscie...ze tak....juz dzisiaj nie pisze,mam dosc...plecy mnie bola,,,nie skonczylam jeszcze,,ale dzis koniec
mojego nie am,nawet nie dzwoni,wyjechal o 8 rano,,pewnie chleje u matki,bo tak zawsze jest i sie szlaja..oj nie wiem czy tak wytrzymam w takim zwiazku...echhh
karolina no niele,,ty wex go o odszkodowanie,bo kasa duza...a z matka jak pisalam przejsc nie zazdroszzce...
No is iedze sama,kiepskich ogladam,,nawet bronia nie mam,,,cholerka....ten pewnie kolo 22 zjedzie,,superr weekend spedzony...
wkurwia mnie ten chlop,mowie wam....