reklama

Staraczki Weteranki...

Cześć Marta, zastanawiałam się, czy do nas dołączysz. ;-)
Mi jest cały dzień zimno, nawet w domu, ręce mam sine. Herbatkę sobie zrobiłam i jednym okiem oglądam Rodzinę zastępczą.

Potem M jak miłośc na mnie czeka, bo wczoraj mężuś nie dał obejrzeć.
 
reklama
mama ja chyba zacznę mierzyć na nowo;) od roku to olałam bo tak mnie stresowały te pomiary... szczególnie dzień kiedy temp spadała i juz wiedziałam że d.... a ja też mam bardzo niską temp podstawową tak że u mnie 36,8-9 to już po skoku, chyba 2x się zdarzyło że 37!

amalfi niezły numer z tą odpowiedzią do siebie samej:) dobrze że dłuższej korespondencji nie prowadziłaś:-)

Martusia- ten pierwszy rok własnie najgorszy, nic nie wiadomo, człowiek sie stresuje a wszyscy mówią że jeszcze krótko sie staracie - wyjedzcie na wakacje itp. a człowiek chce zwariować od myslenia o tym w kółko. Tak że rozumiemy i witamy u nas:)
 
Oo cześć Martusia :D
Do nadrobienia to miałabyś sporo, ja nawet nie wyrabiam po dniu nieobecności :)

Tak Mama, będzie miała 5 lat.. jak to przeleciało.. jak rok skończyła to my się starać zaczęliśmy więc niestety pod tym względem cieszyć człowiek się nie chcę.

Kahaka, gratki że już stabilizacyjna :)

Lecę niedługo po Judyte, dziś mamy książki odbierać jakieś i trzeba przyjść godzinę wcześniej.

Miłego popołudnia
 
Kaśka- nie wiedziałam czy mogę dołączyć ;)

amalfi- mło się już udzielam w tamtym wątku, tylko podczytuje, ale mamaffi nie widziałam już od jakiegoś czasu...

mama- ja zaraz do rodziców idę na obiad więc też nie poczytam :) ale może po trochu się uda :)

tymonka- witaj, no straszne to jest.... i wszyscy ciągle pytają: "kiedy dziecko" i nie rozumieją, że te zajście w ciążę wcale nie jest takie proste jakby się mogło wydawać... a mnie osobiście te pytania dobijają...
 
Martusia- no smacznego obiadku:))

Lilith- wiem jak jest z tym staraniem...
papa:)

Tymonka- mnie tez czasem wnerwia to mierzenie tempki i czasem sobie daruję,ale w tym cyklu zostałam "zmolestowana" przez jedną foremkę:)) i mierzę:)choć miałam tego nie robić..

ja też zaraz smigam po Zuze..

Kahaka- przyjemnego ogladania :))
 
Mnie też mierzenie temperatury męczyło-całe zycie było temu podporządkowane.
Teraz staram się inaczej na to patrzeć - i juz się nie mogę doczekać, kiedy znowu zacznę mierzyć ;-)
 
Dziewczyny, nie wiem co się dzieje... od owulacji mam taki śluz, dużo, bardzo dużo, w kolorze mleczno-białym... zaczynam się martwić, że to jakaś infekcja. U mnie dzisiaj 23 dc wiec powinno być sucho, a nie jest :(
 
Poszłam po wyniki badań....Byłam tam o 16:07. A na drzwiach kartka "W dniu dzisiejszym wydawanie wyników do godziny 16:00. Przepraszamy". No żesz :angry: Muszę jutro drugi raz iść.
rurka, ja nie chcę Cię nakręcać i robić nadziei, ale ja taki śluz miałam tylko i wyłącznie w ciąży.
 
reklama
rurka ja sie nie znam ale wszystkie zaciazone tez myslaly ze to infekcja i sie leczyly a byly zafasolkowane takze trzymam kciuki&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry