reklama

Staraczki ze stażem ponad rok

reklama
Tez nigdy, przenigdy nie byłaś w ciąży? :) 87 to twój rocznik? :)
Tez nie bylam i wogole sie zastanawiam czy mi to bedzie dane. Jedyne kreski to po czasie zobaczylam i to takim kilku godzinnym :-P tak 87 to moj rocznik a ze jestem z poczatku roku takze zaraz skoncze 32 ;-) obiecałam sobie kiedyś ze mój limit starań to do 35.. potem odpuszczam... dzis sie zastanawiam czy ja wogole do 35 dam rade psychicznie to ogarnąć [emoji14]
 
Tez nie bylam i wogole sie zastanawiam czy mi to bedzie dane. Jedyne kreski to po czasie zobaczylam i to takim kilku godzinnym :-P tak 87 to moj rocznik a ze jestem z poczatku roku takze zaraz skoncze 32 ;-) obiecałam sobie kiedyś ze mój limit starań to do 35.. potem odpuszczam... dzis sie zastanawiam czy ja wogole do 35 dam rade psychicznie to ogarnąć [emoji14]

Rozumiem Cię :) ja mam 35 na karku, ponad dwa lata starań i tak się nastawiam, ze ten rok będzie chyba ostatni. Nie dam już rady dalej tego ciągnąć, chociaż myśle, ze gdzieś tam z tylu głowy będzie mi to siedziało aż do menopauzy. Wiec nie zarzekam się na 100% :) No ale tak sobie myśle, ze w tym roku mam nadzieje uda mi się podjąć 2 próby in vitro, chyba ze na 1 się skończy, ale coś mi w środku mówi: „co się łudzisz stara?!” :) wiec jeśli in vitro nie wypali, to już chyba nic mi nie pomoże i naprawdę będzie trzeba pogrzebać to marzenie i żyć planem B ;)
 
Rozumiem Cię :) ja mam 35 na karku, ponad dwa lata starań i tak się nastawiam, ze ten rok będzie chyba ostatni. Nie dam już rady dalej tego ciągnąć, chociaż myśle, ze gdzieś tam z tylu głowy będzie mi to siedziało aż do menopauzy. Wiec nie zarzekam się na 100% :) No ale tak sobie myśle, ze w tym roku mam nadzieje uda mi się podjąć 2 próby in vitro, chyba ze na 1 się skończy, ale coś mi w środku mówi: „co się łudzisz stara?!” :) wiec jeśli in vitro nie wypali, to już chyba nic mi nie pomoże i naprawdę będzie trzeba pogrzebać to marzenie i żyć planem B ;)
Myślę ze nawet jak przestaniemy się "oficjalnie" starac to gdzies i tak w srodku bedziemy marzyly o jakimś cudzie... ale z 2 str nie chciałabym całe życie przegonic za marzeniem które nie moze sie ziscic a nie korzystać z życia tylko się cały czas zadreczac ze nie wychodzi.
 
reklama
Myślę ze nawet jak przestaniemy się "oficjalnie" starac to gdzies i tak w srodku bedziemy marzyly o jakimś cudzie... ale z 2 str nie chciałabym całe życie przegonic za marzeniem które nie moze sie ziscic a nie korzystać z życia tylko się cały czas zadreczac ze nie wychodzi.

No dokładnie. Ja sobie tez ostatnio zrobiłam rachunek sumienia i konta w banku przy okazji. Policzyłam mniej więcej ile wydałam już kasy na dziecko, którego nie ma [emoji33] w sensie... wszelkiego rodzaju testy, suplementy, lekarze i wiele, wiele innych „wspomagaczy”, szok! Jaka kasa na to popłynęła już! Moje dziecko nie dostanie prezentu na pierwsza komunie!!! [emoji23]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry