reklama

Starające się 2008

Witajcie w ten pochmurny dzionek !!! a u mnie nadal @ niema, czekam jeszcze 3 dni i testuje, mam temp. 37,2 - uff strasznie mi goraco i nie moge w domu wytrzymac. Wczoraj troche podbrzusze pobolalo jak na @ ale jak sie polozylam do lozka to przeszlo. I te bolac piersi sa straszne, zupelnie jak przed @ Ale mam nadzieje ze jej nie bedzie.
No no :-) CZekamy na kolejne dwie kreseczki :tak:

oj zycze ci z całego sreca aby nie przyszła i na tesciku były piekne dwie II :-)
ale by było nas w pazdzierniku duzo :-)no dziewczynki aby tak dalej to do konca roku wszystkie sie wytobimy :-D:-D
Gusiu to już by było na Listopad ;-)
 
reklama
Cześć Babeczki :)


A ja jakoś tak przekonana byłam, że jak tu zajrzę w poniedziałek rano to przeczytam, że Mama Pati zafasolkowana :-(Niniejszym oświadczam, że też zaczynamy letni semestr :-)

Dziekuje Klaudiuś za wiarę we mnie:-D No ale niestety się nie udało. Nadzieje miałam, jak zawsze, ale w tym cyklu nie miałam zadnych ciążowych objawów, wiec sie nawet nie nakrecałam...
 
niestety myszki test jest negatywny....ale jakos szczerze mówiąc ciesze sie....te plamienia itd...nic dobrego by nie wskazywały gdybym zaciążyła...a tak przynajmniej wiem że fasolki nie ma i nic sie jej nie dzieje złego...no to poprostu spoznia mi sie okres....dziwne ale możliwe....jakis spokoj ducha osiagnełam...uffffff
 
reklama
niestety myszki test jest negatywny....ale jakos szczerze mówiąc ciesze sie....te plamienia itd...nic dobrego by nie wskazywały gdybym zaciążyła...a tak przynajmniej wiem że fasolki nie ma i nic sie jej nie dzieje złego...no to poprostu spoznia mi sie okres....dziwne ale możliwe....jakis spokoj ducha osiagnełam...uffffff

no szkoda ale tak jak mowisz najwazniejsze ze wiesz ze fasolce jej nic nie ma
i nie musisz sie martwic czy te plamienia przynioslyby cos zlego :wściekła/y:.
Nastepnym razem sie uda :tak:.
Ja lece do lekarza boje sie co mi powie ale musze isc aby mi cos przepisal
tak aby fasolce bylo dobrze napisze jak wroce pa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry