Witam Was dzisiaj.
Ja tak na szybko.
Doczytałam, że temat papierosów i burdelu był.
Papierosy Ja i mój Luby paliliśmy.
Kiedy postanowiliśmy starać sie o dziecko na jesień, to rzucilismy ok trzy miesiace przed zajściem bo tyle to było jak zaczęliśmy o tym dyskutować, o ciazy. Wczesniej gdy rzucałam, nie dawałam rady, ale ten ostatni raz okazał się skuteczny. Ja znalazłam siłę w sobie, aby to rzucić. Teraz gdy jest juz 7-8 miesięcy za nami nie palenia, stwierdzam że ja nie paliłam, mój Luby tylko z cztery razy jak byliśmy w PL, i mimo ze ciągnęło mnie na sekundę to powiedziałam nie, plus ta motywacja maleństwa. Mój Luby tez skończył z tym popalaniem w PL bo jak nie palić to nie palić a nie sie oszukiwać.
Ciesze się, że to rzuciłam i ciesze się, że Luby też rzucił, bo to jest bardzo ciężkie, jak jedna osoba rzuca a druga pali.
Co do palaczy i zajścia w ciaze.
Nie wiem. Naprawdę nie wiem co mam napisać. Bo ja miałam to szczęście, że zaszłam w pierwszym cyklu starań, i tak cholernie byłam zaskoczona, że się udało, że w sumie do teraz mysle czesto o tym. A dodam przedtem oboje z mężem paliliśmy, a okres rzucenia nie był długi.
Czesto słyszałam ze mentolowe papierosy wpływają na potencję. Oczywiście te zwykle tez, tylko ze mentolowe cos w sobie maja.. (Nie pamietam co, czy chodziło o mentol, ze wysusza, nie wiem nie pamietam)
Ok co do burdello..
Ja nie rozumiem, nie rozumiem tych wszystkich facetów.
Tam chodzą chyba zdesperowani, tacy co nie mogą nikogo sobie znaleźć, frajerzy co lubią sie zabawić, znudzeni małżonkowie/partnerzy życiem codziennym i żoną/partnerkami szukający wrażeń w łóżku i satysfakcji, nie zdrowi na umyśle.
Brzydzę się takimi. Nasz jeden kolega (były dobry znajomy), miał fajną dziewcxynę, a jak jeździł w delegacje to co wieczór wyskakiwał na numerek, a przed tym dzwonił, ze ja kocha. Huy jeden. "Plujnełam mu w twarz" nabrałam obrzydzenia, tym bardziej ze miał córkę juz na świecie 8 miesięczną. Dupek pieprzony! Nigdy nie zapomnę miny jak o tym opowiadał, nigdy. Z taką fanazją w oczach i dreszczem.. Huy jeden! To był facet bez jaj, na szczęście nie są razem! Ale to jest typ - pies ogrodnika, sam nie weźmie, drugiemu nie da!
Mój Luby to sie z takich śmieje, mówi że desperaci i że błazny.. Ślinotoku dostają na widok prostytutki i jarają się na samą myśl..
A ja jeszcze Wam dopisze, że jak kiedyś z Lubym jechaliśmy nad jezioro, to jedna chciała na skrzyżowaniu nas zatrzymać. Mieliśmy otwarte okna, a ona kokegeryjnie myślała o 3-cie. Krzyknęłam, żeby spierd....lala, a Luby zamkną swoją szybę.. Ech obłęd.
Inis a jeszcze na temat Twojego Lubego, to fajnie, że on taki wdzięczny, i fajnie że szanuje to co dla niego robisz. I ma prawo chodzić z podniesioną głową i być dumny.. Hihi bo wiesz to duma dla faceta.
Mój tez mi wczoraj tak ładnie powiedział, dzięki Tobie i dla Ciebie się zmieniłem, i przy Tobie każdego dnia czuję że żyję. Nawet nie wiesz jak bardzo cieszę się że Cię mam. Nie ukrywam, ze byłam w szoku, nie zawsze słyszę cos takiego, bo mój nie jest typem romantyka, ale wiem ze mnie kocha, a wczoraj było mi bardzo miło.
BubblesGirl a Ty tam mi się Oszczędzaj. :* bo teraz masz bąbelka, pod sercem kochana moja. No i z tym parciem na żarcie, to mi sie teraz tak nasiliło, bo pierwsze tygodnie do 15 były nie do przeżycia. Miałam dość.
No i to że Cię wysypało, to hormony kochanieńka (że tak napiszę :*), ja zmagań sie z wysypem na ramionach, bo w PL mnie tak wysypało, że jestem w szoku! :/ nie wiem czy od zmiany wody, czy hormony ciążowe.. Ehh.
Ściskam mocno moje zakręcone Kobietki!! O fluidkach nie zapominam ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~.. Łapajcie! :*