reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witajcie poniedzialkowo:)

Mi brzuch sie uspokoil za to suty mnie bola i stoje jak na szpilach bo tak mnie ciagnie n do pana K ze szok...dzis moj wolne sobie zrobil (wczoraj byli goscie hihi) to porzadzil:)

Inis my tez slubu nie mamy;)choc wczoraj zapytal sie mnie czy chcialabym cywilny<szok> bo z koscielnym problem on musi najpierw zalatwic po swoim koscielnym...on do mnie wczoraj ze chce spelnic moje marzenie zebym zalozyla suknie i abym szla pod oltarz a on tam na mnie czekal:) az lzy mialam w oczach:)
Moze i to rozwaze:)
Milego poniedzialku:)




Anulka mój byl rozwodnikiem i kościelnego nie mogliśmy wziaz....mielismy cywilny...ale poza urzędem...w palacu miałam suknie welon kwiaty,,,wszystko tak jak sobie wymarzyłam..i nie zaluje...to byl najpiękniejszy dzień w moim zyciu:)
 
reklama
Anastazi ja jestem po cywilnym on koscilnym ale ma mozliwoac uniewazniwnia tego malzenstwa...slub w USC to co innego nie chce wielkiego weselicha najwyzej skromne przyjecie...pomyslimy moze i wezmieny cywila najpierw pozniej jesli sie uda koscielny:)chociaz wolalabym poczekac na koscielny bo najwazniwjsze jest to ze sie kochamy i tak mowimy sobie maz zona i jego rodzice tez tak sie zwracaja np mama jego mowila: masz zone to cos tam:)
 
Anulka my byliśmy raz u adwokata kościelnego ale nie dawal nam szans na unieważnienie wiec sobie odpuściliśmy..ale trzymam kciuki za was:):)



Ritta i blue dziekuej bardzo:):)P:)




amaliee ja przed weselem tyle plakalam ze glowa mala..myslalam ze to będzie najgorszy dzień w zyciu...od meza prawie cala rodzina przyjechala...ale ode mnie większość poodmawiala bo zza granicy ciężko im przyjechać...NAWET MOJ OJCIEC ODMOWIL!!!!!!!!i nie było go na slubie ani weselu bo nie akceptuje mojego M.
ale w dniu slubu jakos wszystko ze mnie zeszlo i nie obchodzilo mnie to....wesele było na 60 osob i było idealnie...a z ojcem nie mam kataktu do tej pory....raz do niego pojechałam to udawal ze go w domu nie ma...
 
Ostatnia edycja:
Ritta, no to testowanie w niedziele :)
Chyba obudzę sąsiadów, bo jak wyjdą dwie kreski to jak krzyknę z radości to pospadają z łóżek. ;D

Moje wesele wyszło od samego początku do samego końca. O może kwiaty nie wyszły, bo nie były takie jakie chciałam, ale przeżyłam, no i pare gości nie przyjechało mimo potwierdzenia.
2/3 kasy się wróciło, wiec odetchnęłam z ulgą, ale też się bałam o finanse.
A weselicho z pompą do białego rana.
Ja za nim podjęliśmy decyzje o kościelnym to myślałam o cywilnym, ale mój mąż powiedział, że po co nam tak szybko ślub cywilny, jak możemy troszkę odczekać i wziąć ślub kościelny odrazu. Przystałam na to, i w sumie na dobre to wyszło, zaoszczędziliśmy i zaplanowaliśmy od a do z. :)

Anastazi - możemy i we trzy testować w niedziele. :) zawsze raźniej.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry