Ookatkaoo1993 bo odległość tez robi swoje.. A delegacje są okropne. Człowiek cieszy sie ze juz M wraca a juz musi M wyjeżdżać, bo znów praca.
I tak mało czasu jest na wszystko ze czasem sie w człowieku gotuje.
Ja mam na szczęście mojego M przy sobie od prawie 5-u lat bo znalazł prace dobrze płatna tu.
Ja zawsze do sobie mówiłam, jak to ja zaczynałam sprzeczki
Że każda minuta smutku zabiera nam minutę radości. Wiec nie ma sensu na boczenie się, jeżeli poszło o głupotę, która nie jest warta tych złości.
A jeżeli poszło o cos większego, trudno, czasami trzeba dłużej się poobrazac, a potem trzeba rozmawiać i poszukać rozwiązania aby obie strony były zadowolone. (Tak ja myśle)
Poprostu juz tyle czasu jesteśmy razem, ze dotarliśmy sie i teraz wszystko jest łatwiejsze, nawet często rozumiemy sie bez słów, co nas bardzo śmieszy.
Ułoży sie kochana.
