Ritta
Fanka BB :)
Katka ja mam taki najzwklejszy termometr elektroniczny.
A zasady tak w skrocie:
temp. mierzymy ZAWSZE o tej samej porze, rano najlepiej przed 8 (ja mierze o 5:30 rowniez w weekendy) zamin wstaniemy z lozka czyli odrazu po przebudzeniu. Najlepiej w pochwie lub ustach.
Temp. powinno sie mierzyc po przespaniu co najmniej 6 godzin i nieprzerwanych 3 godzinach snu.
Np. jezeli sie obudzusz na siusiu o 4 to o 6 temp moze byc zaburzona.
Wiele czynnikow zaburza wynik, przede wszystkim alkohol a takze choroba, podroze itp.
A zasady tak w skrocie:
temp. mierzymy ZAWSZE o tej samej porze, rano najlepiej przed 8 (ja mierze o 5:30 rowniez w weekendy) zamin wstaniemy z lozka czyli odrazu po przebudzeniu. Najlepiej w pochwie lub ustach.
Temp. powinno sie mierzyc po przespaniu co najmniej 6 godzin i nieprzerwanych 3 godzinach snu.
Np. jezeli sie obudzusz na siusiu o 4 to o 6 temp moze byc zaburzona.
Wiele czynnikow zaburza wynik, przede wszystkim alkohol a takze choroba, podroze itp.
mój maż ma różnicę z braćmi 8 lat, a ja z siostrą 4 lata.. i razem uważamy że ciężko się dogadać.. bierzemy też pod uwagę sytuację z moją pracą.. ja bym musiała w styczniu wrócić (po rocznym rodzicielskim).. nie mam z kim ali zostawić.. pracuje ciągle w delegacji czasami po kilka dni mnie nie ma.. a raczej powrotu do pracy mojego mój pracodawca nie planuje więc chcę skorzystać jeszcze ile się da.. no i ostatni czynnik - wykorzystam większość rzeczy po alusi mojej - ciuszków wiele różowych jest, ale rzeczy typu wózek, krzesełko do karmienia itp - wszystko wykorzystam bo uniwersalne jak coś mam :-) jeśli chodzi o obowiązki z dwoma dzieciakami to mam wspaniałego męża który już teraz poświęca nazej małej każdą wolną chwilkę.. jest wspaniałym tatą.. dba o alę i o mnie też.. daje mi 'wychodne' więc mogę zregenerować siły.. i pocieszam się też że kiedyś nasze babcie miały po 4 dzieci rok po roku i dały radę bez pampersów, chusteczek, sloiczków, kaszek błyskawicznych, leżaczków, niani elektronicznych i innych bajerów tych czasów