reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hej !

Ja tak na szybko z pozdrowieniami :) jestem zapracowana, ciężki tydzień mam :0! Mam nadzieje ze wkrótce bede mogła częściej z wami popisac, podczytuje często ;)

Ja jestem dzisiaj taka spiaca, krzyż mnie nazwała i wogole mnie kręci chodzbym od nowa miała moc okres ! Dobrze ze za niedługo do ginka !


Czuje tu zafasolkowane kobietki :) trzymam kciuki i juz nie moge doczekać sie waszych POZYTYWNYCH testów :):):)

Spróbuje naskrobac o kościelnych sprawach i jak poznałam swojego M. Jak wrócę do domu :0 jeszcze mam 3 klijetow wieczorem :(!

Lisica - ty pytałas o prezent na roczek ? U nas sprawdził sie i nadal sie sprawdza samochód taki co można na niego siadać i oddychać sie i jechać. Ma rownież oparcie za które można pchac - dobre jak zaczyna chodzić :) wszystkie pchaczki i tego typu zabawki sie sprawdzają :):)

Buziole kobietki moje kochane :*
 
reklama
Bellaa moja tesciowa to taka babcia tylko z nazwy. Uwielbia sie chwalic wnukami, zawsze opowiada jak to ona je kocha, jak teskni tylko jakos w czynach tego nie widac. Jest taka osoba ktora uwielbia pozory. Ale wszystko musi byc na jej zasadach. I nie jest skora do poswiecen.
Bardzo nie lubie przyjmowac od niej pomocy. Unikam tego jak ognia.
Moja mama chocby sie walilo i palilo to wszystko rzuci dla wnuczki. Wiele razy mi pomogla bo poszlam do pracy odrazu po studiach jak corka miala 7 miesiecy. Przyjezdzala do mnie 300km jak mala chorowala. Tesciowa nigdy. Jedynie pozwiedzac.
 
Bellaa moja tesciowa to taka babcia tylko z nazwy. Uwielbia sie chwalic wnukami, zawsze opowiada jak to ona je kocha, jak teskni tylko jakos w czynach tego nie widac. Jest taka osoba ktora uwielbia pozory. Ale wszystko musi byc na jej zasadach. I nie jest skora do poswiecen.
Bardzo nie lubie przyjmowac od niej pomocy. Unikam tego jak ognia.
Moja mama chocby sie walilo i palilo to wszystko rzuci dla wnuczki. Wiele razy mi pomogla bo poszlam do pracy odrazu po studiach jak corka miala 7 miesiecy. Przyjezdzala do mnie 300km jak mala chorowala. Tesciowa nigdy. Jedynie pozwiedzac.
Ja tez nie proszę teściowej o pomoc, tylko mamę lub siostry, tesciowa w ekstremalnych sytuacjach, nie chcę żeby potem się chwaliła jak ona mi pomaga, ja sama sobie daje rady. Kiedys słyszałam od siostry mojego męża, że mama zna sie na dzieciach przecież wychowała tyle wnuków, ale nie moje dzieci, starszym zajmowała się 5 razy w miesiącu, a drugim w ogóle ja nie chciałam za dużo mnie nerwów kosztowało. A pierwszym się zajmowała bo nie chciałam jej robic przykrości że ona się wnukiem nie zajmuje, a potem przez nia o mało w depresję nie wpadłam, a na koniec usłyszałam że święty spokój jak pracowałam bo przynajmniej dzieckiem się zajęła, po tym wszystkim drugim się nie zajmowała. Teraz miła dla mnie mieszkam u niej, wszystko mamy osobne, ale dała na wstrzymanie, bo jak zawsze byłam cichutka nic nigdy się nie idzywałam w końcu nie wytrzymałam i powiedziałam albo przestanie się wtrącac albo się wyprowadzamy, mam spokój do dzisiejszego dnia. No i znowu się nakręciłam, jak zajdę teraz w ciąży, najpierw będzie radośc, a potem strach że znowu zacznie, to co kiedyś.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry