Ritta
Fanka BB :)
Boziu ile nerwow kosztuje nauka czytania u pierwszoklasisty... ach... stres...
Skąd ja to znam. Ale później lepiej nie będzie. Nauka liczenia też kosztuje dużo nerwów. U nas książki czasem latają

Adelo Ty już chyba rozpoczęłaś odliczanie. Kciuki zaciśnięte &&&
Więc widzę efekty! Mam nadzieję, że przygotuję przytulny schronik dla małej fasolki w tym miesiącu 

). Słyszałam, że dzieciom dwujęzycznym jest trudniej.