K
kobietka22
Gość
hej laski 
U mnie temperatura taka jak wczoraj czyli 36,6 , to już trzecia tak wysoka na wykresie, a zwykle miałam 36,6 ,a potem gwałtowny spadek i @ przychodziła, a powiem Wam ,że już byłam pewna ,że spadnie bo wieczorem piersi już nie bolały ,ale dziś na nowo bolą , temperaturę zmierzyłam po czym obudziłam męża moim : " Jest!Jest! " na co on zaspany :"ale co jest?" ,a ja no jak to co temperatura nie spadła
potem obudziłam moją mamuśkę i zrobiłam jej kawkę ,a sobie kawkę kapuczinko , pierwsze pytanie mojej mamy to czy spada temperatura , potem piłyśmy kawki i ja swoją zwróciłam , wczoraj w sumie też ,ale wczoraj to tą fusiastą zwykłą ,a ja nie raz już zwracałam tę zwykłą więc to nie była żadna nowość.
Mój mąż zajrzał do szafki w łazience ,a tam 3 paczki podpasek
i mówi no tak zaopatrzyłaś się jak na wojnę ,a może się okazać ,że będą dłuuugo niepotrzebne oby miał rację 
Dziś idę na podpis do UP z tego wszystkiego bym o tym zapomniała ,ale mi się przypomniało na szczęście w porę.
Moja kuzynka zawsze jak robiła test ze swoimi trzema synami to robiła je u mnie i pierwsza wiedziałam ,dlatego jej wczoraj napomknęłam ,że mam bladziocha , ucieszyła się i radziła powtórzyć dziś rano ,ale poczekam do jutra
Kazimiera - no to dwa testy to już chyba wizyta jest tylko formalnością co?To co wskakujesz na listę zafasolkowanych ?Czy jeszcze czekasz do terminu @ ? Bo ja najchętniej bym już nas wpisała obie, ale ja jeszcze czekam czy @ będzie i na powtórzenie testu.
Ps. Uczestniczki grupy zapraszam na grupę ,mamy coś do uradzenia wspólnie
U mnie temperatura taka jak wczoraj czyli 36,6 , to już trzecia tak wysoka na wykresie, a zwykle miałam 36,6 ,a potem gwałtowny spadek i @ przychodziła, a powiem Wam ,że już byłam pewna ,że spadnie bo wieczorem piersi już nie bolały ,ale dziś na nowo bolą , temperaturę zmierzyłam po czym obudziłam męża moim : " Jest!Jest! " na co on zaspany :"ale co jest?" ,a ja no jak to co temperatura nie spadła
potem obudziłam moją mamuśkę i zrobiłam jej kawkę ,a sobie kawkę kapuczinko , pierwsze pytanie mojej mamy to czy spada temperatura , potem piłyśmy kawki i ja swoją zwróciłam , wczoraj w sumie też ,ale wczoraj to tą fusiastą zwykłą ,a ja nie raz już zwracałam tę zwykłą więc to nie była żadna nowość.Mój mąż zajrzał do szafki w łazience ,a tam 3 paczki podpasek
i mówi no tak zaopatrzyłaś się jak na wojnę ,a może się okazać ,że będą dłuuugo niepotrzebne oby miał rację Dziś idę na podpis do UP z tego wszystkiego bym o tym zapomniała ,ale mi się przypomniało na szczęście w porę.
Moja kuzynka zawsze jak robiła test ze swoimi trzema synami to robiła je u mnie i pierwsza wiedziałam ,dlatego jej wczoraj napomknęłam ,że mam bladziocha , ucieszyła się i radziła powtórzyć dziś rano ,ale poczekam do jutra
Kazimiera - no to dwa testy to już chyba wizyta jest tylko formalnością co?To co wskakujesz na listę zafasolkowanych ?Czy jeszcze czekasz do terminu @ ? Bo ja najchętniej bym już nas wpisała obie, ale ja jeszcze czekam czy @ będzie i na powtórzenie testu.
Ps. Uczestniczki grupy zapraszam na grupę ,mamy coś do uradzenia wspólnie
