Ritta - nie masz za co przepraszać kochana, szanuje Twoje zdanie

Przyznaję, że masz dużo racji w tym co piszesz. Ja odnosiłam się do swojego przykładu, kiedyś byłam w związku w tak patowej sytuacji, że niestety nie wytrzymałam i poszłam się "wypłakać" mamie mojego faceta (mój ex). Potem ona z nim porozmawiała - widocznie w inny sposób, w który ja nie potrafiłam - i podziałało. Masz pewną rację, że mieszanie rodziców dorosłych osób w "małżeńskie kłótnie" jest nie na miejscu ale z drugiej strony uważam też, że jeśli inne środki i sposoby zawodzą to warto spróbować każdej możliwości aby ratować rodzinę. Tak jak napisałam na początku - zgadzam się z Twoim poglądem, bo ja też nie sądzę, żeby pomysł trójkąta małżeńskiego z teściową był udany (wręcz przeciwnie!), jednak dopuszczam pewien margines tolerancji
Anulka pisze momentami bardzo stanowczo, z propozycjami decyzji, które są nieodwracalne (zostanie samotną matką) stąd też odniosłam wrażenie, że sprawa jest na "ostrzu noża". Broń Boże nie chciałam źle doradzić czy proponować rozwiązania sprawy z mężem kłótnią, szantażem czy straszeniem... właśnie odwrotnie, moim celem było poradzenie, aby nabrać trochę dystansu i 'odpocząć' od siebie i wydarzeń.
Odnośnie groźby braku kontaktu z wnukami - przyznaję, przesadziłam. Wiem, że nie jest to ani honorowe ani etyczne. Nie napisałam nigdzie, że taka beznadziejna groźba ma zostać przedstawiona (dlatego określiłam ją "niewypowiedzianą) - chodziło mi o to, że teściowa chcąc dobrze dla swoich dzieci i wnuków sama może dojść do wniosku, że jeśli nic się nie poprawi to konsekwencje tego mogą być różne. Przepraszam jeśli kogoś uraziłam moją opinią, tak naprawdę nie jestem jakąś wredną jędzą która chce na siłę przeforsować swoje zdanie. Myślę, że moje intencje są dobre tylko niekoniecznie umiem się wysłowić

Wybaczcie
P.S. Dodam jeszcze, że mój ojciec zostawił mnie i mamę jak miałam niecały roczek a z jego rodzicami (moimi dziadkami) mam wspaniały kontakt do dzisiaj i jak najbardziej uważam, że była to słuszna decyzja mojej mamy, ponieważ są wspaniałymi ludźmi

Nigdy nie będę za tym aby dziecko nie miało kontaktu z najbliższą rodziną, jak bardzo by nie zawinił któryś z jej członków.
