reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ritta ja zgadzam sie z Toba. Angazowanie rodzicow w klotnie pary nie powinny miec miejsca. Dorosli ludzie powinni sami porozmawiac. Niech najpierw opadna emocje a potem rozmawiac i cos ustalic.

Pytanie do dziewczyn ktore regularnie prowadza pomiary temp. Czy temperatura podczas miesiaczki nie powinna byc nizsza niz przed @???
 
reklama
Iwonka nie jestem pewna. Ale po ovulacji temp rośnie i jak mamy dostać @ to gwałtownie spada. Chyba nie poplątałam. Jak tak to mnie poprawcie

Masz bardzo wysokie temp.
 
Ritta - nie masz za co przepraszać kochana, szanuje Twoje zdanie :tak: Przyznaję, że masz dużo racji w tym co piszesz. Ja odnosiłam się do swojego przykładu, kiedyś byłam w związku w tak patowej sytuacji, że niestety nie wytrzymałam i poszłam się "wypłakać" mamie mojego faceta (mój ex). Potem ona z nim porozmawiała - widocznie w inny sposób, w który ja nie potrafiłam - i podziałało. Masz pewną rację, że mieszanie rodziców dorosłych osób w "małżeńskie kłótnie" jest nie na miejscu ale z drugiej strony uważam też, że jeśli inne środki i sposoby zawodzą to warto spróbować każdej możliwości aby ratować rodzinę. Tak jak napisałam na początku - zgadzam się z Twoim poglądem, bo ja też nie sądzę, żeby pomysł trójkąta małżeńskiego z teściową był udany (wręcz przeciwnie!), jednak dopuszczam pewien margines tolerancji ;)
Anulka pisze momentami bardzo stanowczo, z propozycjami decyzji, które są nieodwracalne (zostanie samotną matką) stąd też odniosłam wrażenie, że sprawa jest na "ostrzu noża". Broń Boże nie chciałam źle doradzić czy proponować rozwiązania sprawy z mężem kłótnią, szantażem czy straszeniem... właśnie odwrotnie, moim celem było poradzenie, aby nabrać trochę dystansu i 'odpocząć' od siebie i wydarzeń.

Odnośnie groźby braku kontaktu z wnukami - przyznaję, przesadziłam. Wiem, że nie jest to ani honorowe ani etyczne. Nie napisałam nigdzie, że taka beznadziejna groźba ma zostać przedstawiona (dlatego określiłam ją "niewypowiedzianą) - chodziło mi o to, że teściowa chcąc dobrze dla swoich dzieci i wnuków sama może dojść do wniosku, że jeśli nic się nie poprawi to konsekwencje tego mogą być różne. Przepraszam jeśli kogoś uraziłam moją opinią, tak naprawdę nie jestem jakąś wredną jędzą która chce na siłę przeforsować swoje zdanie. Myślę, że moje intencje są dobre tylko niekoniecznie umiem się wysłowić :) Wybaczcie :)

P.S. Dodam jeszcze, że mój ojciec zostawił mnie i mamę jak miałam niecały roczek a z jego rodzicami (moimi dziadkami) mam wspaniały kontakt do dzisiaj i jak najbardziej uważam, że była to słuszna decyzja mojej mamy, ponieważ są wspaniałymi ludźmi :tak: Nigdy nie będę za tym aby dziecko nie miało kontaktu z najbliższą rodziną, jak bardzo by nie zawinił któryś z jej członków. :)
 
Tyle ze mi temp nie spadla przed @ jest caly czas taka sama. Normlanie mam @ 6 pelnych dni teraz najpierw sluz w nim dwie czerwone nitki (implatacyjne?) nastepnego dnia plamienie,sroda krwawienie ale takie ze 3 tampony max na dzien) wczoraj prawie wcale, dzisiaj sucho? Zadnych skrzepow, migreny nic. Temperatura taka sama jak przed tymi krwawieniami. Zglupiec mozna.

Dla porownania wykres z poprzedniego 'cyklu'
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Kochane wiem ze musze byc silna,nie mam wyjscia...
Inis wczoraj przed ta akcja proponowalam mu ze pojade na tydzien do rodzicow i moze nabierzemy dystansu do siebie i tego wszystkiego,to napisal ze to tylko pogorszy wszystko...tescie sa za mna wcale go nie zaluja bo juz porzadna repremende dostal i nawet mi sie przyznal do tego...choc i tak wiedzialam bo z tesciowa jestem na bierzaco...sa za mna,bo widza i przeciez go znaja...
Wlasnie napisal smsa ze nas kocha i przeprasza ale teraz slowa to juz za malo:(
Ja juz opadla z sil walczyc, sama nie dam rady...
 
Anulka kochana walcz!!! Walcz o Wasza rodzine!!! Ja wiem ze latwo nie bedzie ale dla dzieci warto poswiecic wszystko!!!
Hustawka hormonalna na poczatku robi z czlowiekiem cuda ale to minie. Dajcie sobie szanse ja wierze ze wszystko sie ulozy!!!

Przede wszystkim zabierz go na USG, taka akcja zmienia faceta o 180*
 
Zgadzam się z Iwonką, żebyś zabrała go na USG. Niech zobaczy na własne oczy, w końcu on też tam był, to Wasze wspólne DZIEŁO. I efekt Waszej miłości, warto, żebyście byli w tym momencie razem. :tak:
 
reklama
inis ja również szanują Twoje zdanie.
Rozumiem, że postępowanie zależy również od sytuacji, od ludzi z jakimi mamy do czynienia i od naszego charakteru :)
Ja bardzo nie lubię jak ktoś wtrąca mi się w moje życie ale zapewne są takie sytuacje kiedy ktoś z zewnątrz może pomóc.

iwonka temperatura przed @ powinna być wyższa niż w trakcie. Pamiętajcie również, że pierwszy dzień cyklu nie liczymy od plamienia tylko od krwawienia (jeśli wkładka nie wystarcza).
Ty również zmieniłaś godzinę pomiaru co także utrudnia interpretację

Anulka zabierz Go na USG. Później będziesz żałować
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry