reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Wiesz nie wiem jak to jest ja ja mam ponad 8 lat. Odkryla mi ja na pierwszej wizycie w 6tygodniu ciazy z pierwszym dzieckiem, w dodatku mam tylozgiecie macicy i nie mialam najmniejszych problemow z zajscie w ciaze. Cytologia jest na poziomie II caly czas. I tak jak mowie lekarz nie chce mi jej ruszac.
Obecnego stanu nie wliczam jako problem nadzerki.
 
reklama
Wiesz nie wiem jak to jest ja ja mam ponad 8 lat. Odkryla mi ja na pierwszej wizycie w 6tygodniu ciazy z pierwszym dzieckiem, w dodatku mam tylozgiecie macicy i nie mialam najmniejszych problemow z zajscie w ciaze. Cytologia jest na poziomie II caly czas. I tak jak mowie lekarz nie chce mi jej ruszac.
Obecnego stanu nie wliczam jako problem nadzerki.


ja tez mam tyłozgięcie :) i z pierwsza i druga ciaza tez nie mialam problemu z zajsciem :) . No zobaczymy napewno niebawem sie nam uda :D:D bo inaczej nie moze być !
 
Fimka gdzie jestes ? Czekam i czekam. Do Olesnicy pojechalas do tego lekarza ?:D

Jestem ciekawa jak Twoj pecholek :)

Chyba ze rozpoczelas juz goracy starankowy weekend :D
 
Ostatnia edycja:
:-( smutno mi :(

Dzięki Ritta :* - lekarz powiedział, że wg niego jest już po owulacji. Przedstawił 2 opcje:

I. Ciałko żółte się nie wykluło i zostało w lewym jajniku - stworzyła się torbielka... Póki co, jest mała.
II. Jest to torbielka istniejąca któryś cykl z kolei, jest jeszcze przed owulacją... ale...
nic nie wskazuje na owulację z jajnika prawego, zdrowego, a w tym lewym też nie ma żadnych innych pęcherzyków, poza tym przerośniętym :wściekła/y:
Dlatego może testy nie wychodzą :/ Sama nie wiem, lekarz kazał czekać, póki pęknie albo będzie ovu z drugiego jajnika :( Wtedy może uda się zajść...
Pobrał wymaz na cytologię, wyniki za 3 tyg.
Powiedział też, że nie mam brać żadnych leków, ani na unormowanie cyklu, ani na przyspieszenie pęknięcia torbielki, że mam czekać rok - jak się nie uda, a torbiel będzie nadal, to cytuję "pomyślimy"...

Dlatego idę w grudniu do innego lekarza, bo czekać rok, to jakaś katorga!! :/
 
Fimka strasznie mi przykro :mad: Bardzo mocno Cie przytulam.

Idz koniecznie do innego lekarza. Moze warto sprawdzic czy z prawego zdrowego jajnika jest ovulacja. Moze ziola o. Sroki pomoga. Pamietam ze Karola miala ovu tylko z jednego.
Wierze ze mimo przeciwnosci szybciutko sie uda.
 
Lisica a jak dlugie masz cykle? Ktory to dzien ?
Zdrowka dla malej &&&

Ritta cykle 32, dziś dzień 15, suwak wskazuje 4 dni do ovu, ale różnie to bywa. Powtórzyć test jutro? Czy lepiej za 2 dni?

:-( smutno mi :(

Dzięki Ritta :* - lekarz powiedział, że wg niego jest już po owulacji. Przedstawił 2 opcje:

I. Ciałko żółte się nie wykluło i zostało w lewym jajniku - stworzyła się torbielka... Póki co, jest mała.
II. Jest to torbielka istniejąca któryś cykl z kolei, jest jeszcze przed owulacją... ale...
nic nie wskazuje na owulację z jajnika prawego, zdrowego, a w tym lewym też nie ma żadnych innych pęcherzyków, poza tym przerośniętym :wściekła/y:
Dlatego może testy nie wychodzą :/ Sama nie wiem, lekarz kazał czekać, póki pęknie albo będzie ovu z drugiego jajnika :( Wtedy może uda się zajść...
Pobrał wymaz na cytologię, wyniki za 3 tyg.
Powiedział też, że nie mam brać żadnych leków, ani na unormowanie cyklu, ani na przyspieszenie pęknięcia torbielki, że mam czekać rok - jak się nie uda, a torbiel będzie nadal, to cytuję "pomyślimy"...

Dlatego idę w grudniu do innego lekarza, bo czekać rok, to jakaś katorga!! :/

Kurczę, przykro mi, tulę mocno... Ale może faktycznie idź do innego lekarza... bo sądzę, że ten, skoro wie, że się starasz, powinien jakoś pomóc a to swoje myślenie niech wsadzi sobie w tyłek... :baffled:
 
Lisica ovu powinna byc tuz tuz. I koniecznie rob testy codziennie bo przegapisz i bedzie po ptakach. Skok LH najczesciej jest nagly.

Fimka nie wiem co jeszcze napisac. Mi tez smutno ...
 
Kurczę, przykro mi, tulę mocno... Ale może faktycznie idź do innego lekarza... bo sądzę, że ten, skoro wie, że się starasz, powinien jakoś pomóc a to swoje myślenie niech wsadzi sobie w tyłek... :baffled:

Dzięki Lisica.
No właśnie, powiedziałam że mi zależy, czy coś może doradzić, a on:
"Statystycznie przeciętnej parze zajmuje to min. rok, a u pani to dopiero drugi miesiąc. Czas, proszę dać sobie czas."

Drugi miesiąc, ale mam torbiel :/ Tak czułam, że coś jest nie tak. Złośliwość losu - niecały rok temu oba były zdrowe i były pęcherzyki, a teraz, jak potrzeba, to ich nie ma :/
Już się zapisałam do innego... ech...

Ale... Przytulanek i tak sobie nie odmówimy ;) Piękny wieczór przed nami! :tak:
 
reklama
Fimka nie dalo mu do myslenia ze w polowie cyklu nie ma pecherzykow ? Nie zlecil zadnych badan: hormonow tarczycy, prolaktyny, progesteronu ???
Mam za mala wiedze wiec nie chce sie madrzyc ale licze ze kolejny lekarz wyjasni sytuacje.
A przytulanki zawsze wskazane :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry