Fimka
Fanka BB :)
Ech, co za lekarz... Wzięłam jeszcze raz kartkę z zapisem notatki po wizycie.
Wyraźnie napisał gdzieś między wierszami: "LUF?" Świetnie... No to już wiem, co mi dolega...
Tę samą notatkę miały wszystkie karteczki od niego, od kiedy chodzę...
Nie interesowałam się tym wcześniej, on LUFa tłumaczył jako "torbielkę", która sama pęknie.
A to jest po prostu nieuwolniona komórka jajowa, a na to bierze się leki, żeby kobieta mogła zajść
GRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!! Nie mogę spać!
Wyraźnie napisał gdzieś między wierszami: "LUF?" Świetnie... No to już wiem, co mi dolega...
Tę samą notatkę miały wszystkie karteczki od niego, od kiedy chodzę...
Nie interesowałam się tym wcześniej, on LUFa tłumaczył jako "torbielkę", która sama pęknie.
A to jest po prostu nieuwolniona komórka jajowa, a na to bierze się leki, żeby kobieta mogła zajść

GRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!! Nie mogę spać!



Dlatego od jakiegoś czasu po prostu mu mówię zrób to i to, on wtedy wie czego ja od niego wymagam i ja już nie muszę tego robić, no niestety z niektórymi facetami już tak jest, że tacy niedomyślni są i trzeba im czasem pomóc.. 