reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ech, co za lekarz... Wzięłam jeszcze raz kartkę z zapisem notatki po wizycie.
Wyraźnie napisał gdzieś między wierszami: "LUF?" Świetnie... No to już wiem, co mi dolega...
Tę samą notatkę miały wszystkie karteczki od niego, od kiedy chodzę... O.o
Nie interesowałam się tym wcześniej, on LUFa tłumaczył jako "torbielkę", która sama pęknie.
A to jest po prostu nieuwolniona komórka jajowa, a na to bierze się leki, żeby kobieta mogła zajść :baffled:
GRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!! Nie mogę spać!
 
reklama
Fimka - temperatura nie potwierdza owulacji. Ciekawa jestem na jakiej podstawie lekarz stwierdzil ze mogla juz byc. Powiedzial ze jest plyn w zatoce Douglasa ? Cz po prostu dlatego ze nie bylo pecherzykow ? A moze to zwyczajnie cykl bezowulacyjny ktory zdaza sie nawet zdrowym kobietom:confused:
 
Fimka zmień koniecznie lekarza, bo ten to jakiś kompletnie nieprofesjonalny jest:szok:

Anulka dalej źle? Ehh.. współczuje Ci tych sporów z Twoim, może trzeba to po prostu przeczekać?
Mam nadzieję, że jednak dojdziecie do porozumienia i wszystko się ułoży po Twojej myśli i będziecie cudowną czteroosobową rodzinką:tak: Tym czasem nie zadręczaj się na zapas, bo to na pewno Ci nie pomoże, a może tylko zaszkodzić..
 
Bubbles ja juz odpuscilam...nie mam juz sil...poprostu sie nie odzywam...a on mowie obiecal ze sie poprawi i cisza...nic nie zrobil, ani przy malym ani nawet garow nie sprzatnal do zmywarki...robotnica jutro zrobi...nawet nie umiem sie cieszyc z jutrzejszego dnia w sumie to zaraz dzisiejszego:( bo przeciez jutro (dzis)USG...szczerze to nawet tam nie chce mi sie isc:(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ehh.. jeżeli chodzi o takie domowe sytuacje to u mnie jest podobnie odkąd nie pracuje, wiem, że mój to sam nic nie zrobi, nie domyśli się:cool: Dlatego od jakiegoś czasu po prostu mu mówię zrób to i to, on wtedy wie czego ja od niego wymagam i ja już nie muszę tego robić, no niestety z niektórymi facetami już tak jest, że tacy niedomyślni są i trzeba im czasem pomóc..

Wiem, że to wkurzające, że trzeba wszystko mówić, ale czasem inaczej się nie da..
 
Ostatnia edycja:
Wczesniej (przed ciaza) mi to nie przeszkadzalo...teraz po calym dniu na nogach z malym padam:( poprostu brak sil mam:( ale wczesniej myslal i zrobil cos a teraz zje, czasem z malym sie pobawi 5 min i koniec...a ja mam sprzatac latac podawac itp... powiedzialam to przy rodzicach zdziwili sie bo jak z nimi mieszkal to robil wszystko, a tu moze czuje sie jak pan, bo on tylko pracuje...
Bubless a ile tez mozna powtarzac??kontaktu wystajacego nie zrobic co czeka az mnie prad potraktuje?? Dla znajomych zawsze na wezwanie pomocny a ja moge prosic i prosic:(

Do zajscia w ciaze bylo super, jak tylko okazalo sie ze jest tak zaczelo sie psuc i jest coraz gorzej:(
Nie smutam ci juz uciekaj spac,ja tez sprobuje zasnac... dobranoc
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Uwierz, że też się z powodu takich "kontaktów" czy innych domowych pierdół z nim namęczyłam, teraz jak jest coś do zrobienia to po prostu pytam go wcześniej czy np. jutro ma czas czy ma jakieś plany, jak odpowiada, że nie ma to mówię, że np. trzeba by karnisz powiesić to skoro ma czas to może jutro by to zrobił? No i na razie u nas się to sprawdza, takie umawianie się, bo on się wtedy nastawia, że ma coś jutro czy pojutrze zrobić i sam się wtedy zabiera i to robi, już mu tego dnia nie przypominam:tak:

Rozumiem, że Cie takie mówienie co ma robić denerwuje(mnie też), bo fakt ile można, ale ja póki u mnie się to sprawdza i mam dzięki temu mniej roboty(a taki jest mój główny cel, żeby on też coś robił i odciążył mnie od obowiązków) to będę się do tego stosować, na początku strasznie mi to przeszkadzało, ale już sobie opracowałam taki system, że jakoś to idzie:) Najłatwiej wychodzi jak ja w tym czasie też coś robię np. gotuje obiad, to go wołam i proszę czy by naczynia zmył i zmywa, albo jak sprzątam to mówię, że podłogi należą do niego(odkurzanie i mycie), wtedy on też nie czuje się wykorzystywany, że ja mu coś karze robić, a sama się obijam, to taki podział obowiązków;-)

Ale się rozpisałam:zawstydzona/y:

Anulka Dobrej nocki, odpoczynek dobrze Ci zrobi:*

Ja jeszcze spać iść nie mogę, bo czekam na mojego, aż z 3 zmiany wróci:)
 
Cześc dziewczynki z rana:D Jak się czujecie? Hmm ja już lepiej ale całą ławe z boku łóżka mam w chusteczkach hahah i już mi się kończą, będę musiałą napisać smsa do męza że jak będzie wracał z pracy żeby mi kupił te wyciągane w Biedronie...

Dziś widzę testuje KOobietka i Mizzah ale KObietka to już testowac nie musi bo wczoraj pokazała nam piękne 2 kreseczki, a Mizaah jak tam??

Anulka, Bluebeery jak się czujecie?

Fimka tak jak reszta dziewczyn mówi, lekarz jakiś niedodorozwinięty, moim zdaniem powinnaś się trzymać swoich wyliczen co do owu, z wykresem ci nie powie bo sama nie mam pojęcia....sama pewnie będę się pytać Rity Bo z tym badaniem szyjki juz mi pomogłą:)

Kurde
Adelo i Beata a wy jutro widzę:D:D coś czuję że będzie wysyp sierpniówek

a tak wg to już ktos założył wątek sierpniówki 2014...:):)
 
reklama
Hej dziewczyny,hej katka...
Mi nic nie dolega, z wiadomego powodu tylko brak humoru i to wszystko...
Milego dnia wszystkim zycze mi chyba nie kolejny nie jest dany dobry...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry