reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam nowa staraczke i zycze powodzenia :)

Domka a jednak @ przyszla, no przyznam zejestem w szoku... No coz, nie trzeba sie lamac tylko dzialac :)

Bellaa jeszcze nic straconego, nadal trzymam &&&&

Jesli chodzi o starania i dlugie czekanie to naprawde dziewczyny glowa do gory. Pierwszy cykl? Drugi cykl? Przeciez to naprawde nie takie latwe i malo ktorym sie udaje tak szybko. To jest prawdziwy tor przeszkod dla plemnikow zeby sie w ogole dostaly w odpowiednie miejsce nie mowiac juz o odpowiednim czasie! Z milonow plemnikow zostaja tylko tysiace albo i setki. Z milonow!!! A co do wpadek, no coz zdazaja sie ale w sumie to wspolczuje tym kobietom/dziewczynom bo one tego nie chcialy (w koncu stad nazwa) wiec wcale im nie zazdroszcze... Bycie mama jest trudne a co dopiero jak musisz nia byc a nie wcale nie chcesz.
 
reklama
Amailee jestem pewna ze Iwonie nie chodziło o to, o czym Ty piszesz. Nie pije do młodych matek tylko do durnych praw natury więc się nie denerwuj. Ja zawsze miałam szacunek do młodych mam i będę go mieć, dopóki będę widzieć, że dzieckiem zajmują się dobrze, często kosztem swoich przyjemności. Bo jeśli się uprawia seks to się powinno wiedzieć co może być tego skutkiem. I jeśli taka nastolatka jest świadoma że może zajść w ciążę i wychowywać dziecko to ja jestem pełna podziwu że się na to decyduje. Ja też szybko się zdecydowałam na dziecko, 23 lata miałam gdy urodziłam syna i bolalo mnie to, że część osób kręciła nosem - za wcześnie, to, tamto, sramto...
 
Ritta moje kochanie wyjeżdża do Niemiec i minimum 6 miesięcy go nie będzie, tak bym chciała jeszcze przed jego wyjazdem mieć fasolinke :-D

Co do tego że w młodszym wieku jest łatwiej to się zgadzam, organizm jest silniejszy !! Chociaż ja swoją pierworodną córcie "robiłam" pół roku, a zaczęłam po skończonej osiemnastce ;-)

Lisica to ja byłam młodsza ;-)
 
dziewczynki spokojnie, każdej się uda prędzej czy później , myślę ,że to kwestia czasu , moi rodzice się starali o mnie rok , dopiero po roku się pojawiłam , mam ciocię która po 10 latach dopiero zaszła w ciążę , no i pomyślmy w ten sposób ,że możemy zajść w ciążę ,a wyobraźcie sobie co mówią kobiety czy co czują które wiedzą ,że nigdy nie będą mogły zajść w ciążę i muszą się z tym pogodzić , dlatego uszy do góry piersi do przodu i do dzieła ;)

Co do wpadek to u mnie w rodzinie było dużo wpadek , na przykład moja siostra cioteczna jest niewiele starsza ode mnie ,a ma już 3 dzieci i wszystkie to wpadki , najpierw po 7 latach związku wpadli , no i był ślub itd urodził się mój chrześniak , potem już po ślubie urodził się drugi i po kolejnych 2 latach trzeci przy każdym płacz bo jeszcze nie teraz , a obecnie spełniona mamuśka , czasem jest ciężko i ma dość ,ale mimo wszystko cieszy się ,że tak się stało więc nie można też wrzucać wszystkich do jednego wora , myślę ,że może Iwonka nie chciała żadnej z nas obrazić czy urazić po prostu może się denerwuje ,że chcemy ,a nie możemy , no i myślę ,że są oczywiście takie nastolatki czy bardzo młode dziewczyny , które faktycznie tak postępują ,że raz na prawo raz na lewo ,a potem nie wiedzą kto jest ojcem ,ale nie każda wpadka oznacza ,że wynika właśnie z takiego postępowania niemądrego.
 
Iwonka-biedronka - ja znam dwie 18 latki , które obecnie tak jak ja są w ciąży , jedna jest w 5 miesiącu dowiedziała się jak była w 3 miesiącu , był płacz itd, ale nie była to puszczalska była z chłopakiem przez 3 lata nie zmieniała partnerów mimo ,że nie chcieli wpadli no i muszą oboje skończyć szkołę taki warunek rodziców dopiero potem mogą myśleć o ślubie, a druga jest w 3 miesiącu i ona z kolei czekała tylko do 18 z dzieckiem , od 2 lat powtarzała ,że marzy o macierzyństwie, czy to mądre nie mnie oceniać ,ale akurat ona chciała i zaszła , druga sprawa ,że i ona i tatuś są bez zarobków na utrzymaniu rodziców i tu już bym się zastanowiła na ich miejscu zrobili tak jak zrobili.
 
Amailee czytam cię i przecieram oczy... Jak to ciąża może zrujnować życie? Samo z siebie to życie nie powstaje. Piszesz że musiałaś zrezygnować ze studiów? Dlaczego musiałaś? Ja zaczęłam studia z Danielem w brzuchu, obroniłam magistra na 5 w pierwszym terminie. Uczyłam się po nocach ale chciałam to zrobić, dla siebie i dla niego. Przez pierwszy semestr miałam indywidualny tok nauczania bo ciąża zagrożona więc musiałam leżeć a nie siedzieć na zajęciach. Wszystko jest do zrobienia, nie ma rzeczy niemożliwych :-/
 
Ja staram się nie oceniać ,a mam koleżanki które myślały o aborcji to jest sumienie kobiety która tak postępuje nie moje, ale no ja wolałabym urodzić i oddać dziecko w dobre ręce niż je na śmierć skazać przez moją głupotę tylko i wyłącznie bo dziecko się samo na świat nie pcha taka prawda.
 
reklama
Domka trzymam mocno kciuki za Ciebie &&&, nie załamuj się może powtórz jutro, albo pojutrze z porannego moczu :)
Anulka no to musiało mu się bardzo podobać skoro chce powtórkę:-D Powodzenia na wizycie:)

Fimka oby szybko @ przyszła, żebyście mogli spokojnie zacząć nowy i mam nadzieję owocny cykl;D

Dziewczyny nie ma się co denerwować i stresować, na pewno wszystkim nam się prędzej czy później uda i będziemy mogły miło wspominać, że nasze dzidzie są takie wystarane:) Co do nastoletnich matek, to jeżeli one się swoimi dziećmi zajmują, kochają je i w ogóle to nie widzę w tym nic złego(czy są to ciąże z wpadki czy z wyboru), bo najważniejsze, żeby dziecko miało oparcie w rodzicach nie ważne ile Ci rodzice, by mieli lat:)
A być wyrodną matką która się puszcza wcale nie muszą być gówniary, ile jest takich kobiet w wieku 20-40 lat? Co one są lepsze niż nastolatki, bo są starsze? Nie ważne jak się zrobi ważne jak się tym dzieckiem później zajmuje:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry