reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Bella ja tak po cichu Ci gratuluje;-) czekam na II kreseczki;-)

Moje dziecko zachwycone bo kupiłam wczoraj kawałek ciasta no i dzis ja budzilismy ze w tym ciastku 5 swieczek i zdmuchaj a ona przeszczesliwa. Oczywiscie juz mam lekkiego stresa bo potem ze szkoly na szczepienie ja zabieram. Nie wiem jak dojade bo bardzo slisko u nas na drodze.'

Katka nie martw sie,belli temp tez stala w miejscu a potem jaki piekny skok;-)
 
Pewnie się nie udało, nie nastawiam się na niespodzianki.

Cycki bola, ale przy chodzeniu ich nie odczuwam tylko przy leżeniu.... i od czasu do czasu zakuje lewy jajnik, jakoś mam wrażenie że w zeszłym cyklu wiecej jakbby miałam objawów( ciąży urojonej) haha:)

Nie no dupa, co ma być to będzie... Noł Problem!:D

Tylko troche się nabrzdąkałam od rana, bo mój mąz zabiera mi samochód do pracy a w tym tygodniu miał jeżdzić teść... wkurzyłąm się...bo.... kurde bo jak ja jutro pojadę na tą betę?


Rita:) Wziełam przykład z Ciebie i kupiłam sobie Abonament na Ovu:)
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry kochane! :)

Kobietka - moja ósemka już wyszła ale jeszcze zakrywa ją mały kawałek dziąsła. Podejrzewam, że to jest przyczyną stanu zapalnego. Teraz już dziąsło samo się cofa, więc po antybiotyku (dziś ostatni dzień) powinno być dobrze. Musze kupić płyn do płukania jamy ustnej, dentystka zalecała... Na razie szałwią płuczę. :tak:


beata13 - nie myślałam o usunięciu bo w niczym mi nie przeszkadzają w sumie. Jak zaczęły wyrastać to dentystka po prześwietleniu powiedziała, że miejsce jest i nie trzeba ich ruszać bo lepsze jest wrogiem dobrego :-D Więc jakoś przeboleję...


odnośnie bliźniąt -jest tak jak mówi kobietka, ja też o tym wcześniej pisałam - skłonność do bliźniąt jednojajowych przenosi się tylko po linii żeńskiej :tak: info mam z książki jakiegoś lekarza naukowca, bo Mój jest z bliźniąt i mamy w domu trochę takich naukowych książek, więc myślę że źródło pewne. Jeśli Wasi faceci mają bliźnięta w rodzinie to spokojna głowa :)


Ritta - jesteś niezastąpiona, zawsze postawisz wszystkich na nogi jak zaczynamy snuć teorie i się dołować. Dobrze, że tu z nami jesteś kochana! :tak: Jak samopoczucie dziś?


Widzę, że rozwinęła się dość spora dyskusja na temat ciąży w młodym wieku, aborcji i pokrewnych tematów... a ja będę mało oryginalna bo się nie wypowiem. Z licencjata pisałam pracę o młodocianych matkach, miałam w szkole pełno koleżanek które zaszły czy wpadły ale tak naprawdę na tym kończy się moja znajomość tematu. Dlatego nie mam w tym temacie jednostronnego, jednoznacznego zdania i opinii, bo ani nie byłam (nie jestem) matką ani nie musiałam tego przeżywać w młodym wieku. Jasne, mogę pisać co mi się wydaje, o odpowiedzialności, o miłości do dziecka, o przypadkach nieprzewidzianych ale chyba nic nikomu to nie da ;) Nie wiem co zrobiłabym w sytuacji gdy byłabym nastolatką i zaszła, więc nie mam żadnego prawa oceniać kto, gdzie i z kim wpadł. Nastoletnie matki, które dały radę szczerze podziwiam, bo nie da się zaprzeczyć, że często musiały naprawdę WIELE poświęcić dla dziecka. I nawet jeśli "zaszły na własne życzenie", bo natura dała czadu ;) to zawsze można było podjąć prostszą, łatwiejszą, szybszą decyzję - aborcja. Myślę więc, że odrzucenie tego najprostszego rozwiązania powinno być chwalone. :tak:
To tyle jeśli chodzi o moją opinię w temacie. Co do aborcji - wiem, że zabrzmi to dziwnie - ale nie mam zdania. Różni są ludzie, różne są sytuacje i przeżycia. Nie mnie to oceniać, co jest dla kogoś lepsze. Ja osobiście aborcji nie dokonałabym ale nie ze względu na wiarę czy przekonania, tylko dlatego że znam sama siebie i wiem, że nie dałabym sobie z tym rady emocjonalnie. Tylko tyle.


Amaliee - jak ząb? U mnie trochę lepiej ale dalej boli... kataklizm :cool:

Bella - testuj, proszę! :) Potrzebujemy tu kresek :-D
 
Domka to uważaj na siebie jak będziesz jechała:tak:

Katka nie nastawiaj się negatywnie, &&& oby u Ciebie za te 4 dni były II !:)


Wszystkie jeszcze śpią:P

Wiecie co? Jeżeli chodzi o bliźnięta to ja wcześniej byłam na "nie", tzn. że wolałabym, żeby było jedno dziecko, a ostatnio mówię do mojego, że chciałabym bliźniaki;D Jakoś tak jak sobie teraz myślę to ta myśl mnie w ogóle nie przeraża, więc powoduje u mnie banana na twarzy:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry