reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Tzn już taka będzie różnica wieku minimalna.. A zawsze chciałam ok. 5 lat różnicy albo jedno dziecko.. ciężko nam było się zdecydować, naprawdę.. a dlaczego czekamy na wiosnę.. bo marzy nam się dzidziuś podobnie jak nasza córka zimowy lub wiosenny.. ale czy tak będzie..nie wiadomo. Robiłam wszystkie badania i jest ok. Tylko z moją małą staraliśmy się długo i brałam clo.
Póki co będę tu u was.. a wiosna już niedługo.;-)
 
KasiaJ to życzę Ci zimowego dzidziusia. Widzę że nasze dzieci mają urodziny dzień po dniu, tylko rocznik nie ten ;-)
Mi jest obojętne kiedy się urodzi, oby był.
 
My z M kupujemy prezenty córce i siostrzencowi i sobie nawzajem i tyle. Rodzicom itd nie bo jakos nikt nam takich tradycji nie wpoił. A cenowo różnie. Na agate wydalismy ze 150zł na młodego 50 a sobie to zalezy.

fajne sa te kalendarze ze zdjeciami
 
Amaliee - mój mąż sobie żartował w jednym sklepie ,żebym mu na gwiazdkę kupiła zegarek za 500zł ;) no ,ale nie wykopię takiej sumy z pod ziemi więc kupiłam mu słuchawki Sony bo ma tylko te liche od telefonu.
No to macie luz bez chrześniaków , a jak ktoś któreś z Was poprosi o bycie chrzestnym czy chrzestną to co zrobicie ?Dziecku się nie odmawia tak słyszałam , ja odkąd pierwszy raz zobaczyłam mojego chrześniaka na zdjęciu usg to już wiedziałam ,że będę jego mamą chrzestną ja nie mam rodzeństwa mam dużo kuzynek ,a jego mama to moja ulubiona i jesteśmy prawie jak rodzone siostry mimo ,że ona ma rodzonego brata to ja chrzestną jej pierwszego syna zostałam bo ona sobie inaczej nie wyobrażała i ja też , a jeśli nam się poszczęści i donoszę ciążę w co bardzo wierzę to ona będzie chrzestną ;)
Gdyby nie mój chrześniak to bym nie dała rady po poronieniu wszystkie moje uczucia na niego przelałam , do tej pory jestem przy nim w ważnych dniach np jak jego mama była w pracy za granicą to byłam na dniu matki niesamowite uczucie, byłam na jego ślubowaniu pierwszoklasisty i na urodzinach oraz imieninach , bez okazji też się widujemy ja bywam tam lub on tutaj to moje słoneczko ,a jak wchodzę i biegnie i mi rączki na szyję zarzuca i mówi ,że tęsknił ,że mnie kocha to jakby lał miód na moje serce , pamiętam jak kuzynka przyjechała po porodzie do dawnego domu panieńskiego i go wzięłam na ręce ( o dziwo się nie bałam ,żadnego innego niemowlęcia nie wzięłabym na ręce ) , to normalnie mnie powaliło na kolana jak na mnie spojrzał to mnie poraziło , jak spałam to co się poruszył czy westchnął to ja już byłam przy łóżeczku , dobra bo się rozpisałam chyba za bardzo ,ale lubię wspominać jak był malutki ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry