K
kobietka22
Gość
Ja też mam takiego chrzestnego ,a chrzestny męża przyszedł na nasz ślub ,ale na wesele już nie niektórzy myślą ,że jak raz na ruski rok się zjawią i dadzą prezent albo kasę to wszystko załatwia , ja jestem wierząca i wzięłam sobie do serca to co mówił ksiądz do rodziców chrzestnych i tego się trzymam, myślę ,że odpowiednio się wywiązuje z tego jak dotąd i ,że tak pozostanie nie chcę aby mój chrześniak miał poczucie ,że o nim nie pamiętam no i ja bym dziecku nie odmówiła nie umiałabym po prostu ,ale każdy robi tak jak uważa , z drugiej strony jak ktoś ma się zgodzić z łaski i potem traktować takie dziecko niewłaściwie to lepiej żeby chrzestnym nie został , ja akurat mam takie zdanie ,że jeśli jestem poproszona o tak ważny obowiązek to jest to dla mnie wyróżnienie.
), nie prostuję (bo zwyczajnie mi to nie wychodzi
), nie kręcę. Mam włosy grube i gęste, ciężkie, więc jakoś same pod ciężarem się prostują ;-)
Siostra ma 2 także w sumie wydaliśmy ok 120 zł. Dla małej kupiliśmy lalkę Rainbow Dash z pony ok 100 zł. My sobie nic nie kupujemy.