reklama

Starania od wiosny/lata 2013 :)

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Carla ja pracuje 7 godzin dziennie czyli jeżdże na 8 - taki mamy układ z szefami:) wszytskie w biurach tak robimy - a do pracy mam 16 km 4 km mam do obwodnicy a potem to już prosciutka dorga no i dwa pasy wiec 15-20 minut i jestem w pracy - przez centrum mam bliżej bo 11km - ale ja dziękuje za stanie w korkach:).....
 
reklama
Ejj a Ty za dobrze nie masz ;) A to jakaś prywatna firma? My w piątki o 15 zaczynamy sprzątać, czyli tylko zamiatamy i myjemy podłogę i wychodzimy.

Zapomniałam Wam napisac że robiłam rano test. I nic. Dziś idę do gina w związku z tą infekcją, która w sumie ustapiła, ale nie przytulamy się od tygodnia i może dlatego. Niech przepisze i mi i mężowi jakieś coś i mam nadzieję, że przejdzie i nie będzie wracało.
 
hej Dziewczyny :)
mały cały wieczór i noc gorączka, dziś tak samo ale już trochę mniejsza.

ja tak na chwilkę do was zaglądam i lecę mężastemu obiad szykować. dziś krewetki... na które w ogóle nie mam pomysłu.
ja mam chyba już urojenia bo czuję ruchy w dole brzucha... ale to chyba moje kiszki ;-)
 
Vinga bidulek :( To jest właśnie reakcja malucha na wszczepienie takiej ilości chemii i konserwantów...
Krewetki na obiad powiadasz?? Dla mnie ohyda :P Ja nawet ryby nie lubię. Ja też czuję ruchy w brzuchu ale to chyba na okres hehe bo w ciąży nie jestem, wróciłam od od gina niedawno.
Na leki na tą infekcję wydałam ponad 50 zł, dla mnie i dla męża. Wesoły ten doktorek :)
 
Carla, dla mnie krewetki mogą być ale za dużo nie mogę zjeść bo jak dla mnie mdły smak mają i niezbyt dobrze mi po nich jest.

ja niby chyba też w ciąży nie jestem bo test był robiony .... a od tamtej pory nic nie było.
też muszę się do gina przejść, strasznie mnie boli w trakcie sexu, to chyba nie jest normalne 4,5mies po porodzie. żeby mnie chociaż bolało po stronie szwów.. a mnie po drugiej stronie boli...

w poniedziałek jedziemy z mężem do Ostrzeszowa na 3 dni. Mąż jedzie na kurs i strasznie chce mieć nas przy sobie, aż mi miło się zrobiło że 3 dni bez nas nie wytrzyma. :)
 
Witajcie kochane, przepraszam, że się nie odzywam. Czytam Was codziennie,ale czasu nie mam zeby pisac. Pracuje teraz po 10-11h,potem zajmuje się córką i padam na twarz wieczorem.

Carla- szczerze Ci współczuje a jednocześnie rozumiem. Mój ojciec tez dal mi się w zyciu we znaki u zapewne jescze nie da o sobie zapomniec. Dużo siły Ci zycze w tej walce!

Vinga mnie tez po porodzie bolalo, minęło po kilku miesiącach samoistnie:-)

Aniołek - ja myslałam ze Wy remontujecie tylko pokoik dla dziecka a tu widze remont pełna parą. Moge zapytac- wprowadziliście się niedawno? Przypomina mi to nasze remonty kiedy kupiliśmy nasze mieszkanko. Po pracy sami wszystko malowaliśmy, remontowaliśmy. Pracy dużo ale satysfakcja jaka:)Uwielbiałam tamten okres w naszym zyciu, urzadzanie się, wybieranie mebli, dodatków...A ogródka szczerze zazdoroszczę. Chcoiaz tez mamy jego namiastkę bo na jesieni nabyliśmy ogródek działkowy niedaleko naszego mieszkania. Ale tak zapuszczony, że czeka nas sporo pracy....
 
Jestem w trakcie naklejania na ścianę naklejki o takiej :Naklejki ścienne dla dzieci Drzewo XL + gratis (2995367421) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej., myślałam że godzinkę mi zajmie , tymczasem siedzę już dwie :) i końca nie widać .

Aniołek - też zazdroszczę ogrógka :tak:, muszę zadowolić się balkonem :) może nawet coś posadzę w tym roku , tylko co jak mi wszystko usycha :)
Vinga - jutro powinno być już lepiej :) miło że mąż zabiera Was ze sobą , mój pojechał dziś na 3 dni do Zakopanego na impreze integracyjną i też by było miło no ale pewnie do głowy by mu to nie przyszło ...
Wasila -strasznie długo pracujesz, nie dziwie się że padasz ze zmęczenia
 
Witam:)
Ja tak na chwilke popijając kawke - i trzeba sie do pracy szykować:)
Wasila domek kupilismy dokładnie rok temu - i w sumie wszystko mamy wykończone oprócz właśnie paneli na poddaszu - była tam tylko taka wykładzina dywanowa bo developerowi się już chyba nie chciało na górze paneli ułożyć bo na dole mieliśmy ułożone - ale z góry cały czas korzystaliśmy sypialnie też mieliśmy umeblowaną - teraz tylko musieliśmy się przenieść na dół do salonu na czas remontu....
Amelia ja mam bardzo mały ogródek dosłownie jakieś 60 m2 ale zawsze coś Huśtawka sie zmieści:)
ok. zmykam miłego dzionka:)
 
haloł dziewczyny....wróciłam można by zaśpiewać....mężul wyprawiony do pracy więc mam czas żeby do was zajrzeć.

nie doczytałam wsszytkiego.....

vinga- szczepiłaś dzidula? no niestety w polsce za nieszczepienie grozi nasyłka sanepidu...ja tam młodą na wszystko szczepiłam na dodatkowe też i nie żałuje...mam nadzieje ze już lepiej u was i gorączki już nie ma..swoją drogą śliczne imie synusiowi nadałaś.....nataniel....też bym chciała takie dla swojego ale mąż woli tradycyjne...nataniel kojarzy mi sie z pewnymi ksiązkami gdzie nataniel był głównym bohaterem....śliczne imie.

milusia- ja ci powiem że mucosolvan dawałam swojej córce owszem ale lekarka w szpitalu dziecięcym zjechała mnie jak gó.wno że mucosolvan ma w nazwie muco od mucowiscydozy wiec jest dla dzieci z tą choroba i normalnym dzieciom czyt.bez tej choroby nie powinno sie tego dawać bo można zalać płuca....te leki daje sie tylko w szpitalach pod kontrolą lekarza....a pulmicort to steryd....ale to pewnie wiesz...on pomaga ale żeby było działanie lecznicze trzeba go podawać minimum tydzień....on tylko zagłusza kaszel....najlepsze jest oklepywanie.....4-5 razy dziennie klepać i zwykły katar można tak zwalczyć...wiem wymądrzam sie ale kurcze laski ja przez ostatnie 2 miechy mieszkałam w szpitalach wlublinie i w rabce i tam mi to mówili..uczyli jak gimnastykować oddech dziecku jak go pogłębiać do inhalacji....i to wszystko co one tam mówiły i robiły działa więc dziele sie wiedzą....

carla- to po pierwszej bitwie rozumiem...najważniejsze to wygrać wojnę z tatusiem. kciuki zaciśnięte

aniołek- uwielbiam remonty ale nienawidze po nich sprzątać....u nas tez będa remonciki...ale dopiero jak mój mąż sie ze mną ożeni....w podróż poślubną pojedziemy kupić okna hahaha. duży masz ten ogród? ja tu mieszkam już 3 lata i tak srednio u mnie z pomysłami na ogród..
 
reklama
Amelia, strasznie się ucieszyłam, że chce nas zabrać, trochę sobie otoczenie zmienię ale też mam obawy jak Nataniel to zniesie....
Aniołek, ja mam "wydzielony" skalniaczek w ogrodzie mojej teściowej i to jedyny zawsze uporządkowany fragment ogródka. Reszta to misz masz chorej fantazji mojej teściowej. Ostatnio nawet sąsiadki które czasem odwiedzam śmiały się co ona zrobiła z tym ogródkiem. Ja jak chciałam w lato jej trochę opielić kwiatki to nie wiedziałam gdzie kwiaty są a gdzie chwasty...
diablica, my szczepimy 6w1 i na pneumokoki. to chyba te same książki czytałyśmy :-) Mnie strasznie te imię zauroczyło gdy przeczytałam "sagę o ludziach lodu". Oczywiście wszyscy wokoło byli przeciwko temu imieniu ale my postawiliśmy na swoim i mamy synka Nataniela. Najbardziej to moja mama mi uprzykrzała życie. Teraz czasami mam problemy, szczególnie u lekarzy, którzy zamieniają imię małego na "Natalia" i np, na morfologię otrzymałam na Natalię płeć:mężczyzna :baffled:

już myślałam, że małemu przeszła ta gorączka bo w nocy nie miał a tu znów mu rośnie :-(
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry