reklama

Starania od wiosny/lata 2013 :)

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
ianka, Mały ma jeszcze trochę katarku ale teraz to już z górki ;)
Carla, nie rozumiem takich osób jak Twoja koleżanka. Ja nawet jakbym nie lubiła karmić to bym to robiła dla dobra dziecka. Bratowa mojego męża karmiła tylko miesiąc i podobno do końca strasznie ją karmienie bolało (w co nie wierzę). Też nie chciała tego robić i miesiąc karmiła bo wszyscy nalegali i wciskali kity że przez miesiąc siara z piersi leci.... :confused2: po miesiącu przestała karmić i z dnia na dzień pokarm jej znikł, tak strasznie negatywnie była nastawiona do karmienia. Co do mdłości to nie pomogę bo ja miałam tylko tydzień mdłości w ciąży z Natkiem.
Amelia, twój maclaren jest identyczny co mój (techno). chyba na jedno kopyto je robią..., ja na szczęście mam regulowane rączki.
Aniołek, na razie odpukać Natuś jest grzeczny jak aniołek (już dwa dni)

karla witaj ;)


idę mojego śpiącego królewicza obudzić bo na noc nie będzie chciał mi usnąć ;)
 
reklama
ja przez pierwsze 1,5 miesiąca cierpiałam karmiąc, mała płakała nad cyckiem ja nad nią, już miałam dość, chciałam nie mieć pokarmu, żeby mieć usprawiedliwienie, i nagle jakoś załapaliśmy obie, ale było ciężko , teraz to uwielbiam kocham i w ogóle, kolejne będę i 2 lata karmić, mam wyrzuty że niedługo moją niunię będę odstawiać. Moja kuzynka tak nie ma kasy a też przy dwójce nie karmiła w ogóle, miały dzieci 6 tygodni i już dawała grysik żeby lepiej w nocy spały !!! i herbatkę z cukrem bo przecież dziecko nie wypije gorzkiej !!!! brak słów jak to niektórzy myślą przede wszystkim o sobie niż o dziecku które niczym nie zawiniło. dodam że starsza jej córeczka 5 letnia ma już piękną nadwagę :( a tłumaczą to genami
Karla21 witaj
 
Ostatnia edycja:
Cześć

Powróciłam do domu.
Jakoś nie mam humoru, już mnie wszystko wkurza jakbym już była w ciąży.

Jakoś wczoraj straciłam nadzieję ,ze uda mi się uda w tym miesiącu zajść.Nagły atak pesymizmu.Chyba mi szkodzi brak słońca

Wyjazd z moim się udał tylko nie wyspaliśmy się bo mieliśmy nocleg w akademiku a tam studenci robili imprezkę.Czasu nie marnowaliśmy;-) ale za to Mój następnego dnia miał oczy na zapałki.

Witam nowe koleżanki.
 
Cześć

Powróciłam do domu.
Jakoś nie mam humoru, już mnie wszystko wkurza jakbym już była w ciąży.

Jakoś wczoraj straciłam nadzieję ,ze uda mi się uda w tym miesiącu zajść.Nagły atak pesymizmu.Chyba mi szkodzi brak słońca

Wyjazd z moim się udał tylko nie wyspaliśmy się bo mieliśmy nocleg w akademiku a tam studenci robili imprezkę.Czasu nie marnowaliśmy;-) ale za to Mój następnego dnia miał oczy na zapałki.

Witam nowe koleżanki.

Kochana zobaczysz uda się jak najmniej bedziesz się tego spodziewac...:)
 
Fuma foch, to teraz trzymamy kciuki za dwie kreseczki :), ja pamiętam jakie to są imprezy studenckie. sama mieszkałam 3 lata w akademiku i nieraz było baaaardzo głośno. ale cóż, to najlepszy czas żeby się wyszaleć
ianka, ja też mam wyżyty sumienia, bo małego karmię już tylko 2 razy dziennie. tylko, że on już powoli sam się od piersi odstawia. były dwa dni gdy w ogóle nie chciał w dzień cyca, dobrze że w nocy mu obojętne. pokarmu już praktycznie nie ma i nie pamiętam co to pełne piersi. a z tą kuzynką to ostra jazda, żeby noworodka kleikami zapychać.. chore
 
Z tym karmieniem to niestety mamy czasem przeginają...też mam koleżankę która po prostu powiedziałą nie będę karmić i tyle...

Ja chciałam karmić jak najdłużej ale niestety przy bliźniakach to nie jest takie proste...były momenty że płakali obaj na raz i musiałam dać cyca dla2jednocześnie...(wyczyn:-D) przez pierwsze 2 tyg był tylko mój pokarm, ale z tego wszystkiego,nerwy, niewyspanie(potrafiłam spac zaledwie2h na dobę)zaczęło im brakowac i musiałam dokarmiać, a 3mies tak naprawdę to musiałam karmić na"siłę" bo pokarmu nie miałam ale presja rodziców jak to Ty nie masz pokarmu..karm i tyle..ale to była męka dla mnie i dla chłopcow bo się nie najadali...wieć po 3,5mies odpuściłam bo sensu niestety to nie miało i przeszliśmy na butlę,i powiem Wam że jestem za naturalnym karmieniem, ale nie kiedy chodzi o 2 na raz:-D butla w buziole obu na raz i spokój, a tak to była masakra!no ale mam nadzieję że następna ciąża bedzie pojedyncza i nie będzie takiego problemu:rofl2:
 
milusia21 oj napewno wcześniej bym odpuściła przy dwójce :) podziwiam że i tak dałaś rady 3 msc :) , w ogóle podziwiam mamy bliźniaków , trojaczków i więcej :-) ale jest różnica jak ktoś nie karmi bo mu się nie chce nawet spróbować, bo lepiej będzie spało po mm, to jest lenistwo . Ja odwrotnie miałam, mi mama mówiła żebym odpuściła i się nie męczyła, ale przychodziła pielęgniarka środowiskowa i mnie motywowała, każdy powinien sam decydować, presja czasem jest za duża, no ale warto spróbować
 
Heloł :)
Ja miałam tak, że powiedziałam że nie będę karmić, że mi nie zależy. Ale jak urodziłam, a mała ssać nie chciała i karmiły ją butlą w szpitalu to mnie krew zalewała, bo jak to? Ja czegoś nie mogę? I tak się zawzięłam że szok. Przecież i tak siedziałam w domu więc dlaczego miałabym się nie "poświęcic"? Tak na poważnie zaczęłam karmić kilka dni po porodzie, na spokojnie w domku.
Chodziłam do tyłu ze zmęczenia, ale warto było. Teraz marzę o tym żeby karmić, to jest uczucie jedyne w swoim rodzaju :) Ja nawet 5 tygodni po porodzie pojechałam na uczelnię 100 km od domu i studiowałam zaocznie karmiąc piersią. Wszystko się da jak się chce :)
 
Hop hop, ale tu cisza..
Dzielnicowy był u tego po którym mam panieńskie nazwisko w sprawie samochodów (mojego i mojej siostry w kredycie) żeby mi je łaskawie oddał. A on powiedział, że toczy się postępowanie w sądzie i nie odda mi aut. Ciekawe jakie? Załozył mi sprawę że zabrał nie swoje auta? Dziś jadę na komisariat złożyć doniesienia. Za miesiąc w busie kończy się ubezpieczenie 2500 zł, z czego ja to zapłacę? A auto muszę oddać bankowi żeby je zlicytowali i pomniejszyli kredyt... Co za człowiek, normalnie słów mi brak. Czas ucieka, a on jest bezkarny. Co to w ogóle ma być żeby policja była bezradna w momencie, kiedy ja chcę odzyskać swoje mienie??
Mam dziś takie nerwy że szok!!!!
 
reklama
hej:)
Vinga- ja kupiłam questa z myślą o jakiś wypadach czy na zakupy i krótkie spacery , Techno wydawał mi się za duży a teraz trochę żałuję że nie wzięłam go pod uwagę:/
Carla - to TEN pan jeździ Twoim autem ??i nie chce oddać ? to się chyba nazywa kradzież ?? . Jeśli jest taka możliwość proponuję samemu sprzedać auto , jeśli bank je zlicytuje pójdzie za śmieszne pieniądze a z tego co piszesz kredyt jest na Ciebie ..Przykro mi że masz takie problemy:-(
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry