vinga89
mamusia syneczków
ianka, Mały ma jeszcze trochę katarku ale teraz to już z górki
Carla, nie rozumiem takich osób jak Twoja koleżanka. Ja nawet jakbym nie lubiła karmić to bym to robiła dla dobra dziecka. Bratowa mojego męża karmiła tylko miesiąc i podobno do końca strasznie ją karmienie bolało (w co nie wierzę). Też nie chciała tego robić i miesiąc karmiła bo wszyscy nalegali i wciskali kity że przez miesiąc siara z piersi leci....
po miesiącu przestała karmić i z dnia na dzień pokarm jej znikł, tak strasznie negatywnie była nastawiona do karmienia. Co do mdłości to nie pomogę bo ja miałam tylko tydzień mdłości w ciąży z Natkiem.
Amelia, twój maclaren jest identyczny co mój (techno). chyba na jedno kopyto je robią..., ja na szczęście mam regulowane rączki.
Aniołek, na razie odpukać Natuś jest grzeczny jak aniołek (już dwa dni)
karla witaj
idę mojego śpiącego królewicza obudzić bo na noc nie będzie chciał mi usnąć
Carla, nie rozumiem takich osób jak Twoja koleżanka. Ja nawet jakbym nie lubiła karmić to bym to robiła dla dobra dziecka. Bratowa mojego męża karmiła tylko miesiąc i podobno do końca strasznie ją karmienie bolało (w co nie wierzę). Też nie chciała tego robić i miesiąc karmiła bo wszyscy nalegali i wciskali kity że przez miesiąc siara z piersi leci....
po miesiącu przestała karmić i z dnia na dzień pokarm jej znikł, tak strasznie negatywnie była nastawiona do karmienia. Co do mdłości to nie pomogę bo ja miałam tylko tydzień mdłości w ciąży z Natkiem. Amelia, twój maclaren jest identyczny co mój (techno). chyba na jedno kopyto je robią..., ja na szczęście mam regulowane rączki.
Aniołek, na razie odpukać Natuś jest grzeczny jak aniołek (już dwa dni)
karla witaj
idę mojego śpiącego królewicza obudzić bo na noc nie będzie chciał mi usnąć
) przez pierwsze 2 tyg był tylko mój pokarm, ale z tego wszystkiego,nerwy, niewyspanie(potrafiłam spac zaledwie2h na dobę)zaczęło im brakowac i musiałam dokarmiać, a 3mies tak naprawdę to musiałam karmić na"siłę" bo pokarmu nie miałam ale presja rodziców jak to Ty nie masz pokarmu..karm i tyle..ale to była męka dla mnie i dla chłopcow bo się nie najadali...wieć po 3,5mies odpuściłam bo sensu niestety to nie miało i przeszliśmy na butlę,i powiem Wam że jestem za naturalnym karmieniem, ale nie kiedy chodzi o 2 na raz