reklama

Starania od wiosny/lata 2013 :)

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Ja też nie wyobrażam sobie życia bez rodzeństwa ;) A wspólna zabawa w dzieciństwie... bezcenna ;) Nigdy nie chciałabym mieć tylko jednego dziecka, bo wiem jaka to krzywda dla niego.

Co do tego planowania płci to trzeba być cholernie zdeterminowanym bo wymaga to dużej dyscypliny no i zgody małżonka. Sex na zawołanie, w okolicy owulacji non stop badanie ph śluzu, restrykcyjna dieta i mase kasy wydanej na suplementy diety. Ale jeżeli komuś bardzo zależy to suma sumarum chyba się opłaca ;)

Kurccze a co do ciasta to dalej nie mam pomyslu :D Jak cos znajde to dam znać.

A i znalazłam fajny obrazek:
 

Załączniki

  • 75079_406394376119348_1841288257_n.jpg
    75079_406394376119348_1841288257_n.jpg
    63,5 KB · Wyświetleń: 45
reklama
carla - ja nie wiem czy to typ kury domowej....to poprostu wychowanie....tak są wychowane nasze mamy i ojcowie....kobieta ma ogarniac milion rzeczy a chłopa kilka...i z tym problem. ja też uważam że powinno być ugotowane poprane posprzątane....ale nie jestem typem kury domowej.....bo ja to robie dla dziecka przede wszystkim....mąż może sobie sam coś zrobić a dziecko coś ciepłego musi zjeść chocbym nie wiadomo jak źle sie czuła....nie wiem ja mam tak zaprogramowane....sprzatanie częsciej odpuszczę ale gotowanie odkąd młoda sie urodziła nigdy.
Co do pomagania w ciąży i twojego porodu..to ja ci powiem że też głupia byłam...w 8 miesiącu woziłam taczkami drzewo...męzą nigdy nie było bo w robocie i sie uparłam że sama zwiozę drzewo.....no szczyt głupoty ale dzięki Niebiosom nic mi nie było...ja miałam taką ambicje żeby mi nikt nie wypominał że ciąża to choroba...i że leżę....a teraz powiedziałam że będę sie ze sobą pieścić.....choćby tylko przy mężu haha



a co do wypieków robię właśnie gniazdka....znacie takie parzone w sklepach....zobaczymy co wyjdzie bo robie pierwszy raz...a przepis tak banalny że pewnie moja córa by je zrobiła sama
 
Diablica ja mam taka definicję i nie wyobrażam sobie pod nią podlegać. Dziś nawet moja mama się sama z siebie śmieje że głupia była, bo np. nas kładła spać i ojcu buty pastowała. A on miał to w nosie. Nigdy bym się tak nie podporządkowała pod faceta. Dziecko to co innego, ja do pierwszych urodzin gotowałam dla Neli osobne dania. Ale jakbym się czuła bardzo źle (jak wczoraj) to na pewno bym obiadu nie zrobiła, nawet herbaty nie miałam siły zrobić. A takie robienie z siebie super kobiety w ciąży to nic mądrego, ja tak świrowałam że wszystko sama i sama i miałam efekt. Dlatego przy drugiej ciąży tak jak Ty będę się pieścić ze sobą. Ciąża to nie choroba, ale stan odmienny który trzeba szanować żeby źle się nie skończył. Siostra ledwo do szpitala mnie dowiozła, kilka minut dłużej i bym w aucie wcześniaka urodziła, to było straszne.
Amelia rozczarowania na pewno nie będzie jak wyjdzie syn, po prostu trzeba będzie wyprawkę na nowo skompletować i wybrać jakieś imię, a do żadnego męskiego nie mam słabości poza imieniem męża ;)
Aniołek weekend już jest :)
ianka wspomnienia bezcenne...
Muffi jak komuś zależy bardzo to można tak planować płeć, ale jak dla mnie za dużo "mechaniczności", aż tak na drugiej córci mi nie zależy.
 
Hej dziewczyny :D My już w nowym mieszkanku, powoli się rozpakowujemy. Młody dobrze znosi zmianę miejsca, tylko w nocy się budzi i mnie woła.
Nie jestem w stanie przeczytać wszystkiego, co napisałyście, tak tylko z grubsza "przeleciałam".
Jeśli chodzi o płeć dzidziusia, to mi się marzy kolejny synek :) w ogóle chciałabym mieć trzech synów. Mąż marzy o córeczce, więc będziemy się cieszyć tak czy siak :)
Ja nie mam rodzeństwa i jest mi z tym bardzo źle. Nigdy bym tego nie zrobiła swojemu dziecku.
Ja jutro pewnie zrobię: Wielkie Żarcie - Przepis - Ciasteczka ala pieguski
Pozdrawiam :D
 
Witam :)

czy przyjmiecie mnie do Waszego grona? ;)
Jestem już mamą. Mój synuś w czerwcu skończy 2 lata. W lipcu zeszłego roku podjęliśmy z mężem starania o kolejne dziecko, które w chwili obecnej zawiesiliśmy (starania oczywiście, nie dziecko);P Planujemy podjąć je na nowo bardziej intensywnie w kwietniu :)
 
Ostatnia edycja:
Witaj Tesiak :) oczywiście, że przyjmiemy! Śliczny blondasek z Twojego Synusia :)
ooo, jesteś z Żywiecczyzny, uwielbiam te tereny. Rodzina mojej mamy pochodzi z Żywca i bardzo często tam bywałam w dzieciństwie.
 
Witaj Tesiak :) oczywiście, że przyjmiemy! Śliczny blondasek z Twojego Synusia :)
ooo, jesteś z Żywiecczyzny, uwielbiam te tereny. Rodzina mojej mamy pochodzi z Żywca i bardzo często tam bywałam w dzieciństwie.

Dziękuję Ci za miłe przyjęcie:)
Ja z kolei uwielbiam Kraków. Do niedawna mieszkała tam moja siostra. Często ją odwiedzaliśmy. Niestety w związku z pracą przeniosła się do Nowego Targu. Za to za pracą w tamte strony wyjechał brat mojego męża. Mieszka w Niepołomicach. Ostatnio będąc u niego w odwiedzinach zwiedziliśmy Muzeum inżynierii Miejskiej w Krk. Polecamy miłośnikom motoryzacji i techniki;)
 
reklama
tesiak-hej witamy.:tak:

carla- ależ ja sie zgadzam że takie zycie to nie zycie....tylko jatroszke inaczej odebralam twoje "nie jestem typem kury domowej" dlatego zapytałam co przez to rozumiesz. i teraz rozumiem twój pogląd na ta sprawę.

jeśli chodzi o choroby wszelakiego rodzaju to mój mąż mnie zachartował psychicznie przed kładzeniem sie do łózka....on naprawde nie ma litości i trzeba chodzić z głową pod pachą żeby móc powiedzieć że sie źle czuje.....sam nigdy sie nie kładzie więc i wobec mnie takie kryteria stosuje...co nie powiem bywa szalenie irytujące kiedy moży cię gorączka:wściekła/y:...no ale się uodporniłam:dry:. z drugiej strony kiedy nie masz z nikąd pomocy to chorowanie choćby nie wiem jak cięzkie[chodzi mi pozaszpitalne] odpada... bo kto sie dzieckiem zajmie? w moim przypadku i ja nad sobą nie mogę sie litować i się kłaść:wściekła/y: bo moje dziecko ma tylko mnie kiedy mąż wyjeżdza.i to mnie martwi przy 2 dziecku....jak ja zachoruję to kto sie nimi zajmie? ach te dylematy


dla każdego chorowitka......ZDRÓWKA

carla to co cie tak mocno złapało...grypa? grypa to podstępna bestia....co roku nowa odmiana....i taka niebezpieczna

kazimiera- i ciebie dopadło choróbsko....współczucia
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry