reklama

Starania od wiosny/lata 2013 :)

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Niemarstwsie ja też dziś zrobię te ciastka, łatwy przepis więc może wyjdą :)
Muffi jak wyszedł sernik??
Tesiak cześć :)
Kazimiera kuruj się! Ja już zdrowa, mam tylko jakiś głupi kaszel, taki ciągnący jakby z mostka.
Diablica mnie tak ojciec uodpornił, ale to nie było dobre. Z rwą kulszową i zagrożeniem porodem przedwczesnym zmuszał mnie do ciężkiej pracy. Mnie grypa złapała, lekarka kazała wyleżeć i faktycznie, po kilku dniach w łózku lepiej. Dlatego nie ma co się szczepić i niepotrzebnie truć skoro nie wiadomo jaka to odmiana grypy.
Co do umniejszania roli kobiety przez facetów to często kobiety są same sobie winne. Nie wołają o czas dla siebie, wszystko robią same, nie wymagają pracy od mężów czy partnerów. No i często to wina ich wychowania przez dom rodzinny, dlatego jak będziemy miały synów to trzeba ich wychować na idealnych przyszłych mężów i ojców :)
Stan ja nie jestem perfekcyjną panią domu, daleko mi do ideału żeby nie było :) Jak nie mam mocy to nie robię, wracam z pracy to czasem się uwalę i leżę (zwłaszcza zimą, kiedy to moja moc jest bliska zeru). Ale w soboty rano zawsze sprzątamy, w tygodniu robię pranie i prasowanie, a w soboty porządniejsze sprzątanie. A nieroba to ja miałam ojca i kiedyś faceta (jedynak wypieszczony, jak mój ojciec) i powiedziałam nigdy więcej. Na leni jestem uczulona :)
Aniołek takie coś mi sie podoba- dom, gdzie tata zapieprza razem z mamą :) Mój mąż tez mi robi kanapki z tych samych powodów co Tobie :) A jeśli chodzi o obiady to ja o 16 kończę pracę, a mój M. już dawno po pracy jest, więc on leci na zakupy i gotuje żeby czasu nie marnować. Za to on wieczorem się leni a ja lecę z żelazkiem.
Samosia Ty sobie nie obiecuj, ja tez tak miałam i przy małej potrafiłam zupę przez kilka godzin na raty gotować ;)
ianka czasem mozna sobie pozwolić na lenistwo w kuchni, a co! Ja mam obiad z wczoraj, zrobiłam pyszotkę, takie kotleciki z mielonego w cebulce, mniam!
Amelia nie, żaden junior :) Nie podoba mi się takie coś.Będzie Adaś jak coś, albo Mikołaj.Ja też uważam że gotowanie i sprzątanie to normalna rzecz, ale chodzi o to, aby obowiązki dzielić między siebie i już gitara gra :)

My chusty nie używaliśmy, nie wiem jakby się przy Neli sprawdziła. Ona była okropna i chyba knebel byłby wtedy najlepszym rozwiązaniem :)
 
reklama
Witam popołudniowo:)

Jeszcze raz dziękuję za miłe przyjęcie :) Jestem mile zaskoczona.
Natomiast proszę o wyrozumiałość...potrzebuję trochę czasu na wdrożenie i poznanie Was:)

diablica, sąsiadko, do niedawno częściej odwiedzałam BB. Teraz nawet nie mam kiedy pojechać odebrać dyplom z WSA:P Mam nadzieję kiedyś zamieszkać w Bielsku;)

Po przeczytaniu Waszych dzisiejszych postów wyciągnęłam jeden wniosek...Chyba jednak coraz więcej jest takich facetów, którzy nie mają przyrośniętych rąk do żadnej części ciała ;D

W większych miastach funkcjonują kluby kangura - Klub Kangura
Tam spotykają się rodzice chustujący i się "wspierają". Można np liczyć na pomoc w nauce motania.
Dla mnie prekursorem chustowania była...moja babcia. Jak byłam mała to w dużym prześcieradle mnie nosiła;)

Wracając do moich pytań...Moje dziecię jutro kończy 20 miesięcy i nadal dosyć często przystawia się do cyca. Tak z potrzeby emocjonalnej. Normalnie je 5 posiłków dziennie. Natomiast ja od porodu miałam dopiero 2 okresy -w maju i listopadzie zeszłego roku. Tzn ja nigdy nie miałam regularnych cyklów. Czy możliwe że niepłodność laktacyjna takdługo się utrzymuje? Tak jak pisałam od lipca działamy w kierunku stworzenia nowego człowieka ;) ale efektów brak.
 
Witam:) Tesiak - też skończyłam WSA :) ale na szczęście mój dyplom leży w szufladzie już trzeci rok:)
u nas zmiana planów - Ci znajomi co mieli przyjechać i zostać na noc wypieli się tyłkiem - ich strata - ale mimo to odwiedzą nas inni znajomi i spędzimy sobotni wieczór w nieco większym gronie - sałatkę już zrobiłam teraz mam przerwe na kawke i zaraz ide robić deske serów i wedlin i koreczki :-):-):-)
Carla - u nas to ja szybciej kończę pracę wiec obiady raczej należą do mnie:)... A Adaś piękne imię:) zakochałam sie w takim jednym 6 lat temu a dzisiaj ze mną mieszka i jest moim meżem.....:).....
ok. wracam do kuchni:) miłego popołudnia:)
 
Witam:) Tesiak - też skończyłam WSA :) ale na szczęście mój dyplom leży w szufladzie już trzeci rok:)
u nas zmiana planów - Ci znajomi co mieli przyjechać i zostać na noc wypieli się tyłkiem - ich strata - ale mimo to odwiedzą nas inni znajomi i spędzimy sobotni wieczór w nieco większym gronie - sałatkę już zrobiłam teraz mam przerwe na kawke i zaraz ide robić deske serów i wedlin i koreczki :-):-):-)
Carla - u nas to ja szybciej kończę pracę wiec obiady raczej należą do mnie:)... A Adaś piękne imię:) zakochałam sie w takim jednym 6 lat temu a dzisiaj ze mną mieszka i jest moim meżem.....:).....
ok. wracam do kuchni:) miłego popołudnia:)

A co studiowałaś? Masz mgr czy lic? Ja jestem po adm. Wybieram się jeszcze na WSFiP, to jest koło lotniska. Chce zrobić mgr z kontroli jakości.
Udanej imprezki życzę:)
 
Witam :)
Temat ojców-nierobów jest mi niestety dobrze znany. Nie dziwię się mojej mamie, że nie zdecydowała się na drugie dziecko. W końcu musiała pracować, gotować, sprzątać, zajmować się mną...a ojciec wracał o 15 z pracy i leżał przed TV. Obiecałam sobie, że mój mąż musi być całkiem inny. No i jest :) Jak leżałam w zagrożonej ciąży, to sam gotował i sprzątał na medal :) teraz też dzielimy się obowiązkami.

Jeśli chodzi o chusty, to ja używałam przez jakiś czas. Zwłaszcza była przydatna, gdy mieszkaliśmy u teściów. Oni mają dom na takiej wysokiej, stromej górze i nie byłabym w stanie pchać Młodego w wózku. Brałam dziecko w chustę i po kłopocie :) Później, jak przeprowadziliśmy się do moich rodziców, to wolałam korzystać z wózka.

Powiem Wam, że jakbym miała mieć córeczkę, to byłby spory problem z wyborem imienia...za to chłopczyk będzie miał na imię Kacperek. Mama mi mówiła, że gdybym ja była chłopcem, to tak właśnie miałabym na imię :)

Tesiak - też w dalszym ciągu karmię Synka cycem, z tym że raz dziennie. Okres miałam dopiero 3 razy, cykle niezbyt regularne, ale bez tragedii. No i mam bardzo wyraźne sygnały, kiedy pojawia się owulacja - nigdy wcześniej tak nie miałam. Myślę, że może przez karmienie możesz mieć podwyższoną prolaktynę i dlatego niepłodność się utrzymuje. Najlepiej byłoby gdybyś spytała gina, ale ostatnio mój endokrynolog mi powiedział, że póki karmię, żebym się nie dziwiła, jeśli nie uda mi się zajść. No ale ja w przyszłym miesiącu będę chciała Młodego odstawiać, boję się, że kolejną ciążę też będę miała zagrożoną, a wtedy lepiej nie karmić.
 
Hej dziewuszki.

No i mnie tez choróbsko dosięgło. A katar mam taki ,że aż mnie żałują:)
Już myślałam ,ze mi się uda i choroba ominie a tu nie.

Dyskusja, jak widzę, znowu o nierobotnych chłopach.No mój tata jest dokładnie taki sam. Nic w domu nie robi ale to kompletnie nic.A nawet jak mamy nie ma w domu a obiad już jest uszykowany tylko go trzeba pogrzać to tez sobie nie weźmie. Czeka aż wróci mama albo brat choćby był nie wiem jaki głodny.Ja też sobie postanowiłam ,ze absolutnie takiego chłopa sobie nie biorę :)

Na Mojego póki co nie mogę narzekać.Zresztą jak byłam na pierwszym spotkaniu z jego rodzicami to dobrze obserwowałam jak tam wygląda. A wyglądało tak ,ze przyszła teściowa sobie siedziała i siostra Mojego też a Mój i jego brat się uwijali jak mrówki.Herbatkę robili , odnosili talerze, przynosili jedzonko , pomywali. Pomyślałam sobie "O, nie jest źle". Teściu jak się okazało też był zagoniony do roboty, namawiał do jedzenia np. sałateczki i zachwalał :"sam robiłem". :)

Tylko jak tu już pisałam , koleżanki mnie straszą ,że się potem rozleniwi i już nie będzie taki skory do pomagania. Może mnie to ominie:happy:.


Co do płci dzieci to kiedyś marzyłam o dwóch córeczkach. Albo dwóch córeczkach i synku:tak:.
Teraz po dwóch poronieniach to już mi wszystko jedno,wezmę co będzie;-).
Może się uda mieć trójeczkę. Mój ma brata i siostrę i tez uważa ,ze fajnie mieć dużą rodzinę .Ja mam jednego brata rodzonego i dwóch braci ciotecznych. Ponieważ wychowywaliśmy się cały czas razem to oni tez są dla mnie jak bracia i tak tez o nich mówię. Oni tez o mnie mówią "siostra". Dlatego zawsze marzyłam o więcej niż dwojgu dzieciach. No ale wiadomo, kasa,zdrowie i tak dalej.Zobaczymy.

Tesiak -witaj.

Miłego wieczoru dziewczyny,wracam się kurować.
 
ja tez Wam kochane zycze zdrowka!:* polecam Wam tran..od kiedy bierzemy z mężem nie przeziebiamy sie.
Przegladalam ostatnio inne watki na babyboom i znalazlam temat o tym jak dziewczyny poznaly swoich mężów:) bardzo mi sie spodobal bo lubie czytac takie love story :P co Wy na to?moze w oczekiwaniu na wiosnę podzielimy sie swoimi historiami o ile macie ochote:)
buziaki:*
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry