shawty, ale z Ciebie ranny ptaszek

Ja jak mam poranną zmianę, to cierpię katusze, jak mam wstać o 6.30, a Ty już wtedy rozpoczynasz pracę

Dziś właśnie wstawałam rano, na szczęście już o 13.30 byłam w domu i zdążyłam zaliczyć drzemkę z synkiem.
martaha, racja, poczekaj do poniedziałku, jeśli ten bladzioch faktycznie oznaczał ciążę, w poniedziałek będą już dwie widoczne kreseczki
butterfly, widzę, że Twój pierwszy poród był bardzo podobny do mojego. Jestem pod wrażeniem, że bierzesz jeszcze pod uwagę poród sn.
A tak w ogóle, to dzień dobry

dziś przyszedł mi termometr owulacyjny, który zamówiłam na allegro. Może w końcu zacznę go używać. Chociaż dziś już mój 14 dc, więc nie wiem czy jest sens, bo i tak nic z tego nie będę wiedziała