Aschlee tyle ładnych pęcherzyków :-) jeja jak ja bym chciała zobaczyć już choć jeden

Więc tak, którego stopnia mam Endo - niestety nie wiem, na wypisie ze szpitala nic nie mam w tym temacie, czy przy wynikach HISTO. Muszę się właśnie zapytać przy najbliższej wizycie swojej gin ale wydaje mi się, że też III. Biorąc pod uwagę moje bóle, które miałam wszędzie, to chyba jeden z gorszych, a usuwali mi z obu jajników torbiele. Na początku zażywania leku miałam trochę skutków ubocznych, które teraz już minęły. To głównie były huśtawki nastroju, napady gorąca, ale nie jakieś wielkie. I trochę żołądek i jelita mnie bolały. I zostały mi tylko plamienia po dzień dzisiejszy ale baaaardzo skąpe. Plusem jest to że nie mam okresu, więc odpoczywam sobie. Po tym leku minęło mi wiele praktycznie wszystkie dolegliwości, które miewałam od zeszłego roku i w sumie to jestem w szoku, bo nie sądziłam, że dziwne samopoczucie z nudnościami, ćmieniem w głowie, ataki ostrego bólu brzucha w trakcie już całego cyklu znikną mi - a to znaczy, że miały związek z endometriozą. Nie wiem jak to będzie kiedy będę musiała odłożyć ten lek - stres będzie duży na pewno. Pierwsze miałam go brać przez 3 miesiące, ale chce mi wydłużyć kurację do nawet 6 miesięcy. Jedynie, że się będę czuć dobrze, to może po 4 przerwę. Szkoda tylko wątroby, ale coś za coś. A Twoja znajoma ile już go bierze?
Ada dasz radę. Jeszcze trochę i będziecie się starać, Ja choćbym chciała nie mam co się starać, bo nie mam płodnych, więc siłą rzeczy nie mam jak być wkurzona, ale Ciebie rozumiem. 3 mam za Was kciuki :* A jak samo badanie zniosłaś?