reklama

Starania od wiosny/lata 2014

huppymum lepiej idz do lekarza.

Basia witaj, napisz coś o sobie.??

Grubsonku wtedy co Ty, czyli we wtorek! zapisałam sie już dawno, bo koleżance pomógł w staraniach.. takze mi go poleciła, robił jej monitoring. Jak wam pisałam w pierwszej ciąży brałam clo... teraz jestem w szoku:rofl2: leczyłam się długo na pcos po ciąży. No zoabaczymy we wtorek, też niewiadomo czy coś będzie widać. Póki co tak jak wam pisałam nie nastawiam się. Jak zobaczę to uwierzę;-)
 
reklama
Majdaczku, tak jak mowisz, najwyzej pojdziesz na L4 i kij im w oko ;P

Kasia, to juz jestesmy 3 :D. Takze niech ten tydzien szybko mija ;P I nie dziwie sie, ze jestes ostrozna, ja juz widzialam serducho a i tak koszmarnie sie boje..
Dominika, no to prawda..

Ja jednak nie ide na to zaliczenie, po co mi dodatkowy stres.. Bez roznicy czy dostane 2 za pusta kartke czy za nieobecnosc;P
 
grubson masz rację. Jak się masz tylko stresować, to lepiej olej to, posiedź w domu i odpocznij. Tak właśnie zrobię, jak mnie wkurzy, to powiem mu, że idę na L4, ale już od środy. Ja mam do tego prawo i zobaczymy kto lepiej na tym wyjdzie :) Teraz już przestałam się tym przejmować.

Ja wizytę mam w środę i łapię co raz większego stresa.
 
A ja dzisiaj zrezygnowałam z drugiej pracy – nie byli zadowoleni, ale szczęście, że umowy nie podpisałam. Dużo lepiej się czuję teraz z tą decyzją. A tak zostaje w starej pracy i mam jeden dzień wolnego – wtorek. Więc myślę, że na luzie dam radę jeszcze kilka miesięcy.
Wątpliwości – ja chyba też Cię kojarzę, witaj : )
Barbarka – witamy : )
Grubson – ja mam tak samo. Wizyta 20 września to jak wieczność!!! Ale wtedy już będę miała badanie przezierności karkowej, więc tym bardziej będę się stresować, żeby wszystko ok było…
Happymum – czyli mikroporonienie?
Majdaczek – fajnie, że podjęłaś decyzję. Oby wszystko się ułożyło po Twojej myśli.
Dominika – dokładnie, luz jak najbardziej wskazany.
Aschlee – dobre z tymi testami : ) Zaszalał mąż. Ale ciążowe czy owu?
KAsiaJ –fajne krechy :) grubaśne hehe Gratuluję raz jeszcze.
Butterfly – jak tam samopoczucie?

A tak w ogóle, będę teraz dojeżdżać do pracy samochodem. Dawno nie jeździłam i wyszłam z wprawy. Wczoraj pojechaliśmy do znajomych i prowadziłam i powiem Wam, że sama nie wiem czemu ale się rozpłakałam jak parkowałam ;p Chyba jednak te hormony.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry