Namówię go na tą cytologię :-) i poproszę ,żeby posprawdzał.
Mój chłop zadziwia mnie coraz bardziej, wczoraj byłam w aptece kupić strzykawkę ( bo kupuję dla psa krople na kleszcze większe wlewam do strzykawki i mam na kilka miesięcy i do tego taniej) a Pani do mnie " o i bierzemy to co zwykle?" i idzie do szuflady z antykoncepcyjnymi, ja mówię,że nie,że odstawiłam, na to mi ona a łyka Pani kwas foliowy, ja odpowiadam,że nie. A ona, to proszę brać profilaktycznie, nie zaszkodzi Pani, a przy tabletkach też powinno się to brać. Zachodzę do swojego, i chwila tłumaczenia ,że o dziecko się starać nie będziemy,że nie mam zamiaru go naciągać na dziecko,żeby się nie martwił,że nie dalibyśmy sobie rady finansowo, że dopóki ja nie będę mieć pracy nie ma mowy o dziecku, poza tym musimy Jego psa najpierw wychować,na szkolenie go posłać itp. A on co mi na to...,że gdyby coś to dalibyśmy radę...
Udusić chłopa to za mało :-)