reklama

Starania po raz pierwszy :)

Zwłaszcza jeżeli mama to charyzmatyczna kobieta rozstawiająca męża po kątach , nie znosząca sprzeciwu. Co prawda ja nie miałam wątpliwej przyjemności koegzystować taką personą ale znam takie teściowe. Było masakrycznie do chwili gdy koleżanka nie wytrzymała i wykrzyczała jej wszystkiego.
Nie ma co siedziec pod miotłą.
Jak cos nie pasuje to powiedziec lub dac odczuć . Ja jestem zołzowata w stosunku do ludzi którzy okazuja mi brak szacunku. Nie mam problemu z asertywnością...na szczęście;-)
 
reklama
ale dziewczyny z drugiej strony jak sie zastanowić to ja myslę że będę taką samą MAMUNIĄ dla mojego synka. A mój M to już zapowiedział że jak będzie córeczka to do 25 lat będzie wszędzie z tatusiem chodziła (a juz napewno na dyskoteki) i o chłopcach to będzie mogła zapomnieć i jak to powiedział "do 25 roku życia przykuje ja do kaloryfera żeby mieć ją na oku" ;)
 
Ewika, pewnie Ci się zmieni jak zobaczysz ,że masz bardzo lojalne i odpowiedzialne dziecko ;-) moi rodzice pewnie też drżeli z niepewności jak zostawili mnie i siostrę w PL a sami emigrowali :-) jednak jak widać, nie wywinęłam żadnego numeru i jakoś się trzymam :-)
 
No tak to wygląda że mamusie bardziej sa za synkami a oczkiem w głowie tatusia sa córeczki. Mimo iz wielu facetów tak bardzo pragnie syna. Moja siostra pierwszą miała córeczkę (idzie do komunii w tym roku) Synek chodzi do przedszkola. Powiedziała że to okropne ale czuje ze niunia kocha bardziej. Że nic na to nie poradzi. I rozumie trochę zachowanie teściowej. Bo to synek....
 
reklama
hej dziewczyny ;) ale sie wyspałam. mam dzis wolne wiec pisanie mgr ale i leniuchowanie.... nawet nie wiecie jak brakparcia na dziecko wpływa na libido... jejka M mnie bzyka sie ze mna z termometrem w ustach, robimy to kiedy chcemy i jest bosko. bardzo mi sie to podoba.
FIFKA ja odradzam Ci hormony bo po odstawiniu znowu bedziesz długo dochodziła do siebie... namieszasz w organizmie i wszystko sie rozreguluje.... ja bym proponowała np spirale.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry