Witam wszystkie bardzo serdecznie!!!!

u nas właśnie byli znajomi więc dopiero teraz mogę sobie niedzielnie poleniuchować

mają rocznego synka i po prostu cały czas chodziła z nim na rękach i nie mogłam go wypuścić, straaaasznie piękny chłopczyk, i teraz pewnie będę przeżywać przez tydzień, że ja też takiego chcę

a co do tych ziół, to faktycznie, partner też je musi koniecznie pić, po szklaneczce dziennie, tym bardziej jeśli problem leży raczej po jego stronie. Zioła te wzmacniają nasienie, regulują cykle u kobiety, i takie tam wszystkie rzeczy potrzebne do zaciążenia

Co do niechęci partnera to myślę, że to jest kwestia przypilnowania go, i picia ich razem w tym samym dokładnie czasie, wtedy widzi, że nie jest sam, i jakoś raźniej razem przejść taką kurację, a przecież takie ziółka na pewno nie zaszkodzą

Ja się tylko cieszę, że mój mąż, sam zaproponował, że jeśli pół roku nic nie będzie, to bierzemy się za te zioła

A nie wierzyłabym tak w ich działanie, gdyby nie to, że w każdym przypadku, w którym moja mamuś dała przepis, zadziałały w bardzo niedługim czasie...
Moja ciotka nawet mówiła, że pili je tak trzy po trzy, bo często po prostu zapominali, a mężowi nie smakowało, więc pewnie pili je tak raz na trzy dni średnio, a i tak po dwóch miesiącach zaszła w ciąże
