• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Jacie Kochana gratuluje :) skoro tu jest taka cudowna wiadomość to ja też jestem dobrej myśli :) widać ze mozna :) ciesze sie razem z Wami ;)
ja bym chciala Piotrusia albo Konrada a na dziewczynkę nie mam typów...
 
reklama
fluidki bede wysylac po betce ;-) kurde zrobilam bete ale odebrac mozna tylko osobiscie dzisiaj po 15 do 20 a ja w pracy do 21
wryy wiec dopiero w piatek o 7.30 pojde jak otwieraja przed praca ... a pani nie dala sie namowic na telefonicznie niestety;-(
z porannego oczywiscie ;-) robilam test w piatek o 7.30 ide do labolatorium odbieram wynik jesli jest ciaza to odrazu robie ponownie ;-)
 
Ostatnia edycja:
Atan gratuluje na twoim miejscu idz na bete bo ja też miałam 2 kreske bladą i to bardzo a beta pokazała juz ładny wyniczek :)

jutro nie pójdziesz bo boże ciało jest
 
Dziewczyny, pomocy. Mam problem i nie wiem, jak go rozwiązać, rozum mówi jedno, a serce drugie.
Wprowadzenie:
Mieliśmy mieszkać z teściami, na górze, osobne mieszkanie, nawet remont prawie skończyliśmy. Około tydzień po ślubie teściu nas wywalił. Tak w sumie bez powodu, a generalnie o pieniądze, bo nie zgodziliśmy się płacić za wszystko sami. W sensie sami cały opał, wodę itd. Teściowa nie powiedziała nic w obronie mojego męża, mnie to pal sześć, ale w jego, tylko zapytała się, co pierwsze spakuje. Mam do niej o to ogromny żal, bo to jej jedyne dziecko. Wyprowadziliśmy się w jeden dzień, ostatni raz rozmawiałam z nią tydzień po ślubie, właśnie wtedy, bardzo nieprzyjemna rozmowa swoją drogą.
A teraz... Ma jechać do sanatorium, mąż ją ma odwieźć. A mnie się nie chce siedzieć samej cały dzień w domu, jeszcze bym coś zobaczyła. Ale... No właśnie. Ona. I 160 km do pokonania. I tak się waham i nie wiem, jechać, czy nie. Bo przecież choćby na chrzcinach muszę się do niej odezwać jakoś... :(
 
reklama
Atan!!! no no no...ja doświadczona w robieniu testów:) nawet nie che liczyć ile ich w czerwcu w sumie zrobiłam, musze powiedzieć, że u mnie w czwartek 02.06 (nie wiadomo po co robiłam...) nic nie wyszło..nic...w niedziele 05.06 cień kreski...taki jak u Ciebie, w poniedziałek już wyrażna kreska no i potem doszło do tego ze szybciej pojawiała się ciążowa niz kontrolna:) Jestem dobrej mysli i mam bardzo dobre przeczucia:) Bete odbierz, a jak sama nie możesz to moze wypisz męzowi upoważnienie? Miałas dość długi cykl? złapiesz sie jeszcze na luty?
Jeszcze nie gratuluje, ale juz sie ciesze:)

Silm, jeeli czujesz sie dobrze ja bym pojechała, może bedzie okazja troszke załagodzic sytuacje....i chociaz uważam ze nic na siłę to naprawdę warto zyc dobrze z rodziną i czasem zacisnac zeby i pierwszemu wykazac sie dobra wola...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry