• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Moniś i She to co wybieracie cyca do przytulenia czy opieprz z postawieniem do pionu i pocieszeniem?

Kalisiu jak Donia pisała. Swoją drogą wiesz, że jak zajdziesz w ciążę to są wskazania do cc w Twoim przypadku ze względu na oczy.

Madziu a ja myślę, że jednak ludzie trochę się mnie boją, a ja przecież takie przyjazne zwierze jestem XD
 
Aelreda ty masz po prostu ciętą ripostę... (dowiedziałam się o tym wczoraj ;-)), ale wiesz co myślę, że to ma swoje plusy.....
 
doniu no własnie ja od 7 roku zycia mam problemy z oczami tzn krotkowzrocznosc ale powiem Ci ze moi rodzice ani siostra tego problemu nie maja a dziadkowie wiadomo z wiekiem pszyszło:blink:
 
Ostatnia edycja:
wróciłam po 8h pracy:-D
i też się pochwalę, a co! prawie przyznali mi pożyczkę szkoleniową!!!:-D:-D:-D
kwiatuszku a z którego marca jesteś?;-)
vanilla z tym snem to ja byłam:-p:-D

coś jeszcze chciałam napisać ale nie pamiętam:sorry2:
 
Aelreda ty masz po prostu ciętą ripostę... (dowiedziałam się o tym wczoraj ;-)), ale wiesz co myślę, że to ma swoje plusy.....
Oj kochana bo tak trzeba do życia podchodzić. Kopie Cię w dupe niemiłosiernie i często nic nie możesz z tym zrobić, ale pamiętaj, wszystko i wszystkich zbije z tropu jak Twoja reakcja na kolejną przeszkodę będzie inna niż ta spodziewana. Wtedy jaki to świat będzie fajny :-)
Powiem Ci tak, nie przejmować się prawie niczym, bo to tylko stwarza kolejne problemy i kolejne dołki. Robić trzeba to na co ma się ochotę.
Przykład podam Ci z moimi staraniami, ja mam jak wszystkie wiedzą niedoczynność tarczycy, która skutecznie mogłaby mi uniemożliwić zajście w ciążę. Przez pierwszy miesiąc faktycznie odwalało mi trochę z tego powodu i co rusz wrzeszczałam na swojego biednego faceta, a ten tylko bym wyluzowała i dała sobie spokój bo takim nastawieniem to ja prędzej gowno w sianie znajdę niż ukryty w sianie samochód.
Były testy pozytywne, potem jednodniowa czarna rozpacz bo przyszła @. Na drugi dzień wizyta u gin, zielone światło i już lepsze perspektywy. Ja jak to ja, skończyła się małpa, zaciągnęłam faceta do wyra, a że przechodził do innej pracy miał miesiąc przymusowego wolnego to go dawaj codziennie wykorzystywałam i znajdowałam w tym taką frajdę jak nigdy (jestem niedoszłą skrytą nimfomanką ale ciiii nikt nie wie ;p). Mój facet wniebowzięty bo codziennie w obroty albo ja jego albo on mnie brał. No i było fajnie beztrosko. Jakoś tak zbliżał się mniej więcej określony termin @, w poniedziałek rano mój musiał wyjść na miasto spotkać się kolegą by ten pita mu dał, to mu mówię, kup test zobaczymy czy coś wyjdzie. Ten oczywiście przewrót oczu bo on przecież wie, że i taaak się nam udało. Kazałam mu spadać i kupić test. Nie to, że tak okropnie mi się wtedy chciało siku i biedna czekałam, a ten sobie w najlepsze plotkował z kolegą. Przylazł zimny jak góra lodowa i on chce buzi! O nie! Niedoczekanie jego! Wyleciałam z pokoju, chwyciłam test ominęłam go największym łukiem jakim tylko mogłam faceta (choć to mission impossible bo mały wąziutki przedpokój), wpadłam jak burza do kibla. I jak nie siurłam i jaka ulga ogromna była. Napełniłam sobie kubeczek, test kurna zimny a na instrukcji piszą, jak zimny doprowadzić do temperatury pokojowej, no jaa się wkurzyłam maksymalnie. Dawaj pod pachę i się grzej kurna! W końcu pipetka, teścik, sokoli wzrok...i mogłam tylko wyjść i zatłuc swojego. Na wynik miałam czekać 3 minuty, a co tam wynik pokazał się od razu jak wkropiłam kropelki na teścik. To ja jak motylek w podskokach wybiegam do swojego, który siedział na fotelu w dużym pokoju przy klatce z chomikiem, wpadłam mu z impetem na kolana i krzyczę "PAAATRZ POZYTYWNY!!!!!!!!!". To ten na mnie spokojny wręcz tępy wzrok "No przecież ja wiedziałem", to tylko dostał w czerep za ja wiedziałem, wyszłam do pokoju, przyszedł za chwilę siadł koło mnie, banan na ryju i przytulił. No i w taki widzisz trochę luzacki sposób nam się udało, ale się udało. Zapytaj dziewczyn co zaszły bo zluzowały jaki był ogromny i pozytywny szok. Więc o to chodzi, luzik blusik everybody pomarańcze, bananik od ucha do ucha i skrzypiące łóżeczko. Zobaczysz, że z takim podejściem za miesiąc będą dwie krechy jak byk flamastrem malowane :-D

Znów się rozpisałam??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry