• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Właśnie widzę Asiol, że długo się staracie. Ale wiesz....wierzyć trzeba, że będą u nas wszystkich II krechy.
Ha! Ja to chyba musiałabym zrobić z 10 testów i uwierzę dopiero jak wszystkie będą pozytywne:-)

Fifka
no ba, pewnie że będę chciała! Tylko wiesz ja bym chciała takie co się w antyrame wsadzi(mam nadzieję, że takie da rade narysować). No i zdjęcie młodego przystojniaka muszę zdobyć takie, żeby było widać łebek i kawałek tułowia.
Dżin na urlopie, będzie w czwartek więc ja zrobię bete a potem go powiadomię jak coś, że zaciążyliśmy:-)

Dobra kobietki ja idę coś pożytecznego zrobić, choćby pozmywać. WPADNĘ(o taak! jak mnie się to słowo podoba:-D) później
 
Ostatnia edycja:
reklama
Wsadzi ;-) ja rysuje to na formacie A4 więc antyramę łatwo znaleźć do tego :-)

Ja pier*ole... odstawiam nospe... dzisiaj dobrze się czułam... wzięłam nospe forte (bo zapobiegawczo brałam raz dziennie) i już zgaga i mdłości... to samo jest codziennie ale tym razem czekałam do wieczora żeby dobrze się czuć... nie pomogło, to pier*ole nie biorę... wole leżeć niż rzygać... :wściekła/y:
 
Asiol kochana!! Kopę lat! A dobrze się czuje. Dolegliwości są już o niebo lżejsze, przestałam plamić jak więcej odpoczywam no i brzuch mi przeszkadza!!! Doszłam do momentu gdzie skóra się już napięła i zaczyna się rozciągać. Dziwne uczucie... A jak ty się czujesz kochana? Jak tam strania?


No to wspaniale, że już Ci lepiej i plamienia ustały - cieszę się bardzo :) Ja się czuję bardzo dobrze, zaczynam łapać przedślubnego stresa ale to tylko dlatego, że jeszcze wielu rzeczy nie mamy, a został tylko miesiąc :) Ale jak to twierdzi mój L., spokojnie, damy radę, ze wszystkim zdążymy :D A starania.....hmmm w sumie to tak jakby ich nie było, przytulamy się spontanicznie, nie obliczamy, nie robię testów, nie próbujemy się "wstrzelić" w odpowiednie dni - tak jak zaleciła pani dr pełen luz. Ja żyję z przekonaniem, że jesienna IUI mnie nie ominie więc do tego czasu jakoś się nie spodziewam cudu :)
 
Ooo ja też pamiętam tego stresa przed ślubem... bo też wszystko na ostatnią chwile. My zdecydowaliśmy się w lipcu ale dopiero we wrześniu rozpoczęliśmy przygotowania żeby w listopadzie był ślub! NIECAŁE 3 MIESIĄCE NA WSZYSTKO! Nawet nauki w ostatniej chwili kończyliśmy :-D Ale teraz z perspektywy czasu dobrze to wspominam ;-)

A co do IUI to będe mocno trzymam za Ciebie kciuki! Już trzymam i bardzo ci kibicuje!
 
no mi tez sie tak wydaje ze sie wszystko zaczyna ... ale przywitanie z panem klozetem lekko pomoglo ale nie wiem na jak dlugo...

fifka ale sliczne portrety;-)
 
Asio, będzie dobrze, my na wszystko mieliśmy cztery miesiące, a nauki mieliśmy 9 tygodni ;) Wszystko sami, bo rodzice palcem nie kiwnęli. To znaczy moja mama pomagała, u księdza była i w ogóle luz, ale teściowie... tylko mieszali... i daliśmy rade, choć w piątek przed wróciłam do domu o 22
 
Fifka dziękuję bardzo :)

Cześć dziewczyny i ja wieczorową porą, ja dziś się doprawiłam. łeb mnie boli mam gorączke chyba i już mi zimno, :-(

Magda biedna, tulę mocno, wracaj do zdrówka :*:)

no mi tez sie tak wydaje ze sie wszystko zaczyna ... ale przywitanie z panem klozetem lekko pomoglo ale nie wiem na jak dlugo...

Atanku ściskam mocno, oby ciążowe dolegliwości szybko minęły i nie były zbyt uciążliwe :)

Asio, będzie dobrze, my na wszystko mieliśmy cztery miesiące, a nauki mieliśmy 9 tygodni ;) Wszystko sami, bo rodzice palcem nie kiwnęli. To znaczy moja mama pomagała, u księdza była i w ogóle luz, ale teściowie... tylko mieszali... i daliśmy rade, choć w piątek przed wróciłam do domu o 22

Sil my też wszystko sami robimy, moi rodzice 300 km stąd, a teściowa stwirdziła, że ona i tak nie ma kasy żeby nam pomóc więc się nie odzywa w ogóle - no cóż, nie ma kasy - spoko, rozumiem ale gdy syn ją pyta oi zdanie w jakiejś kwestii, a ona wyjeżdża z takim tekstem toi mi się słabo robi :/ Ale w sumie dobrze, że się nie wtrąca bo mogłabym tego nie znieść ;)
 
Lepiej, że się nie wtrąca. Ja do tej pory pamiętam chęć rozdawania sąsiadom zamówionych w miejscowym sklepie ciast w naszym imieniu,,,,, brrr
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry