• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Tnz. wiem, że nie pisałaś w całości tak jak dzisiaj ale coś wspominałaś na 100000% bo to zdanie na końcu, że Wasza miłość nie jest od pierwszego wejrzenia tylko od pierwszego maila już na pewno od Ciebie czytałam!!

Tak zgadza się, kiedyś wspomiałam własnie o tym że miłośc od pierwszego maila i ze spotkaliśmy się na sympatia.pl a reszta dzisiaj :-)
 
reklama
No i o tym, że zalgowałaś się na jakimś portalu i ogólnie, że poznaliście się na internecie... Chyba, że teraz zmieszałam dwie historie ale po tym jednym zdaniu tak mi się wydawało :P nie da się go zapomnieć!! Ale by była teraz wpadka jakbyś to nie Ty napisała :P:P
 
Fiona wierze , że nawet po tylu latach robisz jakieś błędy . Uczyłam się w liceum francuskiego. Pomimo tego , że język jest fajny to bardzo trudny w porównaniu z angielskim (przynajmniej dla mnie) .W pierwszej klasie uczyłam się sumiennie i w sumie dużo podstaw załapałam a później 2 i3 klasa zrobili nam dużą grupę ponad 30 osób to już nie szło się skupić na zajęciach.



Mi też się wydaje , że czytałam że miłość od pierwszego maila:P
 
Proszę:
Ja mogę się tylko pochwalić, że mojego znam od dzieciństwa, bo mieszkaliśmy na tym samym osiedlu i chodziliśmy do tej samej szkoły, od 1 gimnazjum poprzez liceum nawet do tej samej klasy ale nigdy się nie lubiliśmy, strasznie sobię dokuczaliśmy i dogadywaliśmy do momentu kiedy pod koniec 1 liceum pojechaliśmy na wycieczkę klasową i wszystko się zaczęło.... :P:P wspólne spacery z pieskami, rozmowy na GG do rana i dokładnie 16.06.2006r zdecydowaliśmy, że damy sobię szansę :P miało być na początku tylko między nami bo 3 miesiące wcześniej rozstałam się z chłopakiem, z którym też chodziliśmy do klasy i nie chcieliśmy, żeby głupio gadali ale szybko się rozeszło i tak zostało :P w 2008r. jakos w lipcu bardzo się pokłóciliśmy (głównie o jego kolegów i niezapowiedziane wypady z nimi- chodziło mi tylko o to, żeby mnie informował jak gdzieś ma zamiar wyjść a to było na zasadzie "nie będę mówił, żeby ona gdzieś czasem nie wyszła"), prawie się rozstaliśmy a we wrześniu mieliśmy lecieć na wakacje do Tunezji ale przyszedł do mnie do pracy (w tym czasie pracowałam w pubie jako barmanka) i wziął mnie na zaplecze, w ręku miał kwiaty a w reklamówce szampana i myślałam, że przyszedł po prostu przeprosić a on nagle przede mną klęka i cały roztrzęsiony próbuje wyjąć coś z kieszeni, no i przeprosił za wszystko, powiedział, że chce żebym została jego żoną i matką jego dzieci... Rok później zaczęliśmy planować ślub no i 19.06.2010r. powiedzieliśmy sobie TAK.
 
Hej Laseczki :-D pamiętacie nie jeszcze :-D Te z Was, które zauważyły moja nieobecność przepraszam za takie nagłe zniknięcie, ale potrzebowałam troszkę czasu na regenerację umysłu :-)
W międzyczasie załatwiłam sobie dermatologa- który rozwiał moje wątpliwości, i gin. która zapewniła, że wszystko ze mną w porządku :-D przepisała kw. foliowy i życzyła powodzenia :-P jedno mnie zastanawia- tabletki kwasu 5 mg- nie wydaje się wam za dużo? Czytałam, że potrzeba o wiele mniej…

Pozdrawiam Was wszystkie :-* i witam nowe staraczki :-)
 
reklama
Macie sposoby na przekonanie męża na imię dla dziecka? Ustaliliśmy ze córka będzie Julia a syn Konrad. Ale jak ja czytam ze Julia to NAJPOPULARNIEJSZE imię nadawane już od paru lat to aż mi słabo... później krzykniesz na podwórku Julia i połowa przedszkola się odwraca... :-(

Ja chcę Kornelię ale mój się przed tym imieniem broni... i nie ma kompromisu... oby się chłopiec urodził... problemu nie będzie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry