reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Hej, hej, Hello z rańca :-)
Jak poczytałam o tych kolorowych kokardkach, to mało z krzesła nie spadłam ;-)
Powiedziałam Małżowi, że w weekend zrobimy nową zabawę będziemy się kochać z niebieską wstążeczką na penalku. A mój M popatrzył na mnie jak na wariatkę i powiedział noooo? i co jeszcze piórko w dupkę? i zaczął się śmiać :-)

Ale paskudna pogoda, u mnie całe 11 stopni. Na wszelki wypadek założyłam leginsy, bo w gołych nogach mogła bym się zapalenia pęcherza dorobić.
 
Ostatnia edycja:
Hej poranne ptaszki.

Neciuszka to ze zdenerwowania, spokojnie. Swoim zdenerwowaniem nie pomożesz, a jak babcię przed operacją odwiedzisz to ona to wyczuje. Wszystko skończy się dobrze, tak powtarzaj. No i trzymam kciuki za pomyślnie przeprowadzoną operację.

Fasolka ja zapomniałam powiedzieć swojemu o tych kokardkach, ale zapewne zrobiłby minę -.- i zostawiłby to bez komentarza XD
Za to wczoraj jak szedł na miasto mówię mu, że zjadłabym coś słodkiego bo mam ogromną ochotę na czekoladę. A ten nagle stanął przede mną i mnie pocałował, mówiąc "masz ode mnie słodkiego buziaka".
Ja się na niego popatrzyłam i wypaliłam "ale wiesz, jednak wolałabym czekoladę" no i na odchodne usłyszałam tylko w śmiechu "Oszz Ty!". Ale wafelki kupił :-D
 
Dzień dobry laski :)
JA się pomału zbieram dziś do swojego prowadzącego (ciekawe ile przytyłam- nie mam wagi;p) i wcześniej z babcią na krew (oj się naczeka, bo ja mam dopiero na 11 - oczywiści pół godziny spóźnienie standard- a krew pobierają do 10).
 
Dzień dobry :)
Ech, jak mi się straszliwie dziś wstać nie chciało. W ogóle nei słyszałam budzika, kiedy Małżon do pracy wstawał. Obudził mnie dopiero, kiedy wychodził. (sama mam nieuregulowane godziny pracy, więc teoreetycznie mogłabym spać do południa i potem pracować, ale lubię budzić się rano i w miarę możliwości mieć wieczór dla siebie).
Przez to oczywiście znów nie poszłam do lekarza :/ Kolejka do zapisów ustawia się o 7 rano, jak wczoraj poszłam o 7.30, to już były miejsca tylko do jakiegoś doktorka, do którego nie chciałam... Wygląda na to, że znów nie zdążę zrobić badań i kolejny miesiąc przepadnie :( Może od razu lepiej nastawię się na jesień, żeby nie było rozczarowań, jakby np. się okazało, że jeszcze muszę krew poprawić...
BTW czy badania na toxo można zrobić z NFZ przed ciążą, czy muszę prywatnie?
 
Djakby np. się okazało, że jeszcze muszę krew poprawić...
BTW czy badania na toxo można zrobić z NFZ przed ciążą, czy muszę prywatnie?
Biesz się za bejbi, w razie co krew poprawisz w trakcie - dziecko od pierwszego tygodnie nie wysączy z Ciebie wszystkiego. Szkoda czasu na zwlekanie ;-)
Ja robiłam badania na toxo, różyczkę, chlamyduię i coś tam jeszcze prywatnie. Można na NFZ jak Cię lekarz skieruje. I najlepiej sobie załatw takie skierowanie, bo mnie te badania kosztowały 200 zł
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ael ja to tylko w sobie noszę ten stresik nie pokazuję jedynie wam, ale teściowa dziś sama wygląda jak by zejść miała wogóle dogadać się z nią nie da. A do babci mogę pojechać po południu już po wszystkim teraz jedzie teściowa a ja zostaję z Basią.

My to sobie nieraz tak dogryzamy że jak ktoś nas nie zna to myśli że my się kłócimy ;)

konstantynopolitanka popieram zafasolkuję nie ma co zwlekać :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry