reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Zafasolkuję a mój ma niemal fetysz!! On uwielbia jak ja jestem w rajstopach... głaszcze mnie wtedy i maca... :-D i do łóżka ciągnie na bara bara ;-)
ahhahaha widzisz, różni są faceci. Mój w pończochach owszem uwielbia, rano mu się nie pokazuje bo się do pracy spóźniamy ;-)
Ale rajstopy nie bardzo, ale może dla tego, ze ja sama nie lubię tego widoku. Choć jest jedna rzecz która mu pasuje, jak pozwalam zerwać z siebie rajstopy, tooooo to mu pasuje :-)
 
Dzien dobry!
milia a dziękuję kochana, dziś troszkę lepiej.
Fifka to przynajmniej masz sposób na swojego jak coś przeskrobie...zakładasz rajstopy czy tam pończochy i nęcisz..
Dagne gratuluję córci a imię wybraliście piękne.
Ael masz łobuza z tego Wiktorka..nie powiem:)

A ja Wam powiem, że mi doszedł dziwny objaw...recę mi się trzęsą cały czas. Dzwoniłam nawet do dżina i mówię mu, że jest nieciekawie to kazał wytrzymać jeszcze te dwie dawki i kontrolować ciśnienie bo byłam wczoraj u zwykłego lekarza po recepte i pytał jakie leki przyjmuje no to mu mówię a on kazał zrobić ekg. I coś tam wyszło na tym ekg.
No i postanowiłam sobie deczko humor poprawić i wybrać się do salonu na zmianę fryzu, albo chociaż na podcięcie.
Z chłopem się co prawda nie kłócę ale nerwe mam na niego dalej.
 
Dzięki dziewczyny, dobrze wiedzieć :) To zrobię sobie sama i nie będę się oglądać na NFZ. Muszę jeszcze wyczytać, czy moje zwierzaki mogą przenosić toxo - choć nie sądzę... Zresztą i tak najbardziej prawdopodobbne jest zarażenie przez niedomyte warzywa, babranie się w ziemi (żegnaj, działko) i niedogotowane mięso...
 
Konstantyno..przepraszam że przeoczyłam Twoje pytanko. Ja musiałam zrobić badania na toxo, cmv, borelioze, różyczke. Wszystko z oznaczeniami igg i igm, a to niestety kosztuje podwójnie. Do tego warto zrobić posiew z szyjki. Na NFZ chyba nic nie zrobisz.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki dziewczyny, dobrze wiedzieć :) To zrobię sobie sama i nie będę się oglądać na NFZ. Muszę jeszcze wyczytać, czy moje zwierzaki mogą przenosić toxo - choć nie sądzę... Zresztą i tak najbardziej prawdopodobbne jest zarażenie przez niedomyte warzywa, babranie się w ziemi (żegnaj, działko) i niedogotowane mięso...
ja od dziecka miałam kota jednego lub 2 i w wynikach wyszło, ze nie jestem chora i nigdy nie byłam
owoce myje czasem
ręce przed jedzeniem myję jak są brudne :)
na działce potrafię wyrwać marchew z ziemi wytrzeć o trawę i opierniczyć i jakoś mnie choroba nie dopadła.
Oczywiście jak zafasolkuję, to te praktyki pójdą w niepamięć.
 
Konsta a jakie masz zwierzaki? Mało które przenoszą toxo oprócz kotów.

Dziurka!! Jak dobrze Coe widzieć kochana! Cieszę się ze samopoczucie lepsze! A co do twojego to na pewno jeszcze troszkę czasu minie zanim Ci przejdzie... Słyszałam kiedyś że na jedną "złą" rzecz musi przypaść tysiąc "dobrych" wtedy ta zła nie ma znaczenia. Więc chłopina musi odpracować...

Ja mimo że mam kota wychodzącego i ogródek nie musiałam robić nic poza igm na toxoplazmoze. Na różyczkę jestem szczepiona a innych nikt mi nie kazał robić... wiem tylko ze toxo igg zrobie sobię po połówkowym (od tak czy aby na pewno nic się nie przypałętało) Choć ja jak Zafasolkuje całe życie ze zwierzakami, warzywa jadłam podobnie i do tego uwielbiam surowe mięso (nie ma szans żeby palucha nie umoczyć w miesie gotowym na kotlety...)

A ja zaraz do męża do pracy pojadę. Biedak ma dziś dodatkowy dowóz i i wróci później z pracy...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Mój ma to samo :) chyba się spowrotem przekonam do spódnic i całej tej reszty :)
polecam :) ja do pracy chodzę tylko w spódnicach i sukienkach, dzisiaj mam leginsy bo pogoda do d.
A w domu albo tunika, albo spódnica, rzadko dresy - najczęściej tylko przy @
Mój M wie jeszcze jedno, ze jak nosze taką długą spódnicę ATMOSPHERE DŁUGA BIAŁA BOHO SPÓDNICA KORONKA R.S (1751209494) - Aukcje internetowe Allegro to nie nosze bielizny i to go kręci :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry