• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Magda nerwy są złym doradcą(cos na ten temat wiem) także nic pochopnie nie mów i nie rób. Ot taka dygresja!
No ale ja chyba bym nie gadała, oczywiście byłabym tak zajęta i plan dnioa taki napięty, że przecież nie wcisnę go za diabła.

Ja tak miałam ostatnio....Nie pisałam nic bo i tak nasłuchałyście i naczytałyście o moich problemach aż za dużo.
Mój P. cos za mało do mnie dzwonił z pracy i pewnego dnia a konkretniej w piątek poszłam se na miasto bez tel, potem pozałatwiać parę spraw a on dzwonił aż się dymiło. W końcu kierowcę z knajpy wysłał do mnie, żeby sprawdził co się dzieje bo sam wyjść nie mógł. Ten kierowca mnie nie zastał a P. obdzwonił moją mame i koleżanki. Tak się przestraszył...i dobrze mu tak. Od tamtej pory dzwoni regularnie.

Ael marchewkowych nie jadłam, ciasto owszem ale nie babeczki....Daj przepis..plissss
A z tym domestosem zapamiętam, przyda się na przyszłość
 
reklama
Przed wyjściem ze swoim się pożarłam. Później na obiedzie mnie wkurwił i po nim już jest naprawdę nie przyjemnie... Z małżem nie odzywamy się do siebie i dobrze! Jestem taka na niego wkurzona, ze mam go dość....
 
Wkurzył mnie... :wściekła/y: Nie słucha co do niego mówię... kompletna olewka to i ja będę miała go w dupie... Wiem, ze zrobiłam mu dużą przykrość, ale widzę że inaczej do niego nie dociera....
 
Doprowadza mnie do szału jego przepraszanie i obiecywanie poprawy w momencie kiedy nie dotrzymuje słowa... Wku*wia mnie to, że olewa ważne życiowe sprawy tak jakby były nieważne. Szlag mnie trafia ze siedzi całymi dniami dupę pasie przed komputerem objadając się czekoladą i popijając colą...........

Dzisiaj już w ogóle mam go dosyć....




I smutno mi jest bo teść oddał naszego kota :-( Fakt, prosiliśmy żeby pomógł nam szukać jej domu, ale nawet się z nią nie pożegnałam... rano nawet dałam jej jeść bo nie wiedziałam, ze już jej nie ma...
 
Ostatnia edycja:
Hej Laseczki :-D co tam u Was? :-D teraz idę na łatwiznę, bo nie dam rady wyczytać wszystkiego co, żeście napisały ;-)
Ja ostatnio taka zabiegana jestem, że hej. W dodatku w pracy taki zapie… że jak jestem w domku to już na nic siły nie mam :-p dopiero dziś się zmobilizowałam żeby tu się odezwać :-D a tu mnie nocka w pracy czeka :-(

Oczywiście witam nowe staraczki :-D (na pewno takie są) ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry