reklama

Starania po raz pierwszy :)

Mijenka pedagogikę wczesnoszkolną z kształceniem artystycznym. :-D To licencjat a magistra będę robić z pedagogiki elementarnej (czyli i do przedszkola i szkoły podstawowej jako nauczyciel) Pracuję w końcu w przedszkolu... a wcześniej przez 3 lata w teatrze z dzieciakami. Staż mam ponad 4 letni tylko papierka brakuję. A po maturze studiowałam informatykę, ale okazało się to bezsensowne bo mnie to nie interesuje zupełnie... W pracy z najmłodszymi odnalazłam powołanie! :tak:
 
reklama
fifka: ja skonczyłam pedagogikę i resocjalizację, ale mnie bardzie jinteresuje praca z trudną młodzieżą, tyle ze ja nie pracuje w zawodzie, nie ma dla mnie pracy w zamosciu, ale liczę ze moze kiedyś, bo nie ma nic gorszego jak robic cos czego sie nie lubi ,
 
Lomiav ja wierzę że będę miała pracę bo nawet moja szefowa chce mnie na nauczyciela wziąć po szkole. A jak nie to już chodziłam po przedszkolach to każdy moim CV jest zachwycony tylko zawsze ta sama śpiewka że oświata nie pozwala na nauczanie dzieci bez wykształcenia... Poza tym moja mama z zawodu jest przedszkolanką (ale pracuję jako fryzjerka) wszystkie jej koleżanki pracują w przedszkolach i co raz któraś idzie na emeryturę, to już mi mówiły żebym szkołe kończyła i mnie gdzieś wsadzą. Choć znajomości chce na sam koniec zostawić.
 
fajnie ze czujesz powołanie do pracy to zawsze wtedy taka osoba dobrze wykonuje swoją pracę, z pasją, ja tak naprawde zawsze od szkoły podstawowej chciałm iśćna psychologię kliniczną ,to jest dla mnie fascynujące, ale jak to los bywa przewrotny, spotkałm mojego S. w moim miesice nie ma takiego kierunku studiów, tak sie zakochałm ze nie chciałm wyjeżdżać do innego miasta no i zostaąlm na pedagogice.
 
mijenka: zawsze mozesz jeszcze próbować ,ja skonczyła mtylko licencjat, chciałm isc dalej ale na razie kasy nie mam na opłaty czesnego :(( wiec moze za rok lub 2 skoncze magisterkę
 
Moje powolnie do dzieci odkryłam przypadkowo... najpierw pracowałam w teatrze. Fakt z dziećmi, ale mnie bardziej interesowało aktorstwo bo ja ogólnie taka artystyczna dusza jestem. Później skoro złapałam trochę doświadczenia z dzieciakami poszłam do przedszkola. I tam zakochałam się w tej pracy na zabój! Moja szefowa powiedziała, ze jestem już teraz lepszym pedagogiem niż nie jedna dziewczyna po studiach. Ale miałam dobrych nauczycieli (koleżanki po fachu) które obserwowałam i uczułam się różnych technik zapanowania nad 20 dzieciakami w wieku od 2.5-4 lat....
 
mijenka zazdroszczę kynologii :-) teraz chyba poszłabym w innym kierunku niż pegadogika, chociaż nie żałuję :-) lubię dzieciaki, dowiedziałam się cennych informacji :-) przydadzą się w późniejszym czasie tez :-)
 
reklama
Madziu to jest jeszcze w fazie planów:-) jak powiem mężowi, że chcę na to iść to się zacznie jęczenie, że przecież mówiłam, że chcę być fryzjerką itd itp... ehh faceci... :sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry