reklama

Starania po raz pierwszy :)

powodzenia jutro !!&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&:-)

a kiedy testujesz??
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~:-)

dla reszty tez ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
reklama
Atan ja poczułam ruchy 14 sierpnia to był 21-22tyg ciazy

Dobranoc kobitki :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ja mam nadzieję z molestować koleżkę żeby nad wodę pójść... a jak nie tą to drugą ;-) Bo jak nie one to czeka mnie siedzenie w domu..... :-( Męża po porannej zmianie nigdzie nie zabiorę...
 
Dzień dobry. Przepraszam, że Was nie nadrobię z wczoraj...
Strasznie się w nocy przestraszyłam... :/ godz 21- Mała dosłownie biega mi po brzuchu, godz 22 leżę i nagle ból między piersiami a brzuchem... wstałam, chodzę, kuje, oddechu pełnego wziąć nie mogę... schylam się, siadam, wstaję. Pierwszy raz taki ból. Mąż daje mi nospę, ale godz 23 i nic... no i taka myśl: "może coś jest nie tak, może łożysko, może Niunia". I myślę, jak nie przejdzie do północy to zbieram się i jadę na szpital (a tu szczerze, ani pantofli, ani koszuli, szlafroku- miałam to na ost chwile kupić, teraz już wiem, że zainwestować trzeba w razie takich sytuacji po wrześniowej wypłacie). Położyłam się na lewym boku, poduszka między nogi, rąk nie mogłam obuścić, tylko najmniej bolało na wysokości piersi. Z tego zmęczenia to nawet nie wiem kiedy zasnęłam...
Dziś jeszcze Małej nie czułam i boję się, że może coś się stało. Ale nie plamię, ani nic... mówię Wam pierwszy raz od samego początku ciąży miałam takie bóle. Mama do mnie przyszła przed chwilą i dała paczkę biszkoptów, powiedziała, że może jem za ciężko i za tłusto... no wie wiem już sama, co to mogło być. Na razie oddech łapię, brzuch nie boli, ale podkuwa czasem przy chodzeniu.

Fifka- bardzo się cieszę, że jest lepiej, ale czuwaj :)
 
Mnie mała ciągle kopie całą noc, jak usnełam nad ranem to miałam takie sny ze szok od tego ciepła to mi sie lasuje mózg normalnie...
 
reklama
Dagne też raz tak miałam taki ból w okolicach przepony. Nawet nie wiem co to mogło być, też łyknęłam 2 nospy i gdzieś dopiero po 2 godzinach zaczęło przechodzić, a że to działo się w nocy to po prostu padłam ze zmęczenia. Małego ruchy też poczułam dopiero po południu na drugi dzień, więc spokojnie.

Fifka, wczoraj pisałaś, że nie bardzo czujesz się po nospie, zadzwoń do gina i spytaj czy możesz chwilowo zamienić na inny lek np buscopan. Ten drugi też jest rozkurczowy i nie ma w przeciwwskazaniach stosowania go w ciąży.

Mnie złapała skurcz, ale muszę coś zjeść zanim nospę wezmę.
Mój jedzie zobaczyć tą budowę i miejmy nadzieję w poniedziałek już zacznie. Ja jestem wściekła na teścia bo jak nam obiecał pieniądze pożyczyć to na drugi dzień, nagle zakłamany egoista powiedział, że nie ma. A ma odłożone 25 tys na koncie, ale on nie ma bo jest pieprzonym żydem i na wnuka nie chce pożyczyć i pomóc. Jeszcze się przyczepił moich rodziców...moi rodzice to mi bardziej od niego pomagają...

Jeszcze jesteśmy z moim kompletnie nie wyspani, bo jacyś debile latali od północy do 3 w nocy po ulicy, gdzieś kogoś pobili, gdzieś dwa razy się kłócili i jeszcze jakiś cholerny alarm sklepowy chyba zadyszki dostał bo ciągle nawalał...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry