reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Wiesz co nie wiem czy robią takiej wielkości puzzle pod nadruk indywidualny ale sprawdzę. Ale mi się nie chce jechać do tego miasta pociągam nosem jak nie wiem i głowina mnie boli
 
no to moze i by bylo spoko :-) mnie sie podoba jak puzzle sa juz ulozone i potem w antyrame i na sciane. to moze ja bym zamowila to u ciebie, tylko dopiero w nastepnym miesiacu, w tym ta wycieczka troche nas pociagnela i nie bardzo mam kase...
 
To chwila... Zależy jaką masz kartę graficzną...
Jeżeli nVidia to wchodzisz: panel nVidia / Wyświetlanie / Obróć obraz.
Jeżeli ATI to Start -> Catalyst Control Center -> CCC-Advanced
Displays Manager -> Rotation -> Standard Landscape
 
spotkałam koleżankę popierniczyłyśmy głupoty, chyba się troszkę uspokoiłam i migrena mi praktycznie przeszła
dzisiaj małżyk wraca wczesniej bedziemy kosić trawe na podwórku ja sobie poobcinam stare róże opryskam mszyce i takie bzedy przy kwiatach porobie to się dotlenie i może całkowicie się rozluźnię.
Dzisiaj wraca teściówka z zagranicznej tyry i pewnie stąd mnie ten stres wziął
 
Dzień dobry dziewczyny,
O matko, już myślałam, że będę pisać do Was ze szpitala. Wybaczcie, że nie nadrobię Waszych postów.
Wstałam rano z parciem na pęcherz i poszłam sikiu, no i wyobraźcie sobie, taki mnie skurcz złapał, że nie wstałam z kibelka. Promieniował od prawej pachwiny do kości łonowej. No i ledwo majty zaciągnęłam wołam mame (bo mąż godz wcześniej wyszedł do pracy). Podparłam się na niej i sunę do łóżka. Dodam, że prawej nogi nie mogłam podnieść nawet na 1cm... i stękam, płaczę nie wyprostuję się. Nie wiem co za cholerstwo... Kazałam mamie podać no-spe i czekam. Mija godz a ja świruję, że Mała się nie rusza. Aż tu nagle takie hop w środku, no to ja mimo bólu uśmiech, że chyba z Niunią wszystko dobrze... No i nie pojechałam na szpital, chociaż mama już miała telefon w ręce i chciała wybrać nr pogotowia. Powiedziałam jej, że jak coś to sama pojadę, przecież auto stoi (ale mądrze! wstać nie mogę i podnieść prawej nogi ale auto poprowadzę!). No ale jednak nie zebrałam się, więc leżę i zapowiada się, że będę leżeć cały dzień. Nie wyprostuję się, bo próbowałam... i przy zmianie pozycji boli jak cholera! Ale Mała pokopała, to chyba wszystko ok? Miała któraś ciężarówka tak?
Teraz myślę, że to może przez wczorajsze harce, tzn rano z babcia na krew, powrót do domu, potem po męża i jego wypłatę i na budowlany oraz oczywiście spożywczy no i tak w ruchu od 8 rano do 19...
 
reklama
Dzień dobry dziewczyny,
O matko, już myślałam, że będę pisać do Was ze szpitala. Wybaczcie, że nie nadrobię Waszych postów.
Wstałam rano z parciem na pęcherz i poszłam sikiu, no i wyobraźcie sobie, taki mnie skurcz złapał, że nie wstałam z kibelka. Promieniował od prawej pachwiny do kości łonowej. No i ledwo majty zaciągnęłam wołam mame (bo mąż godz wcześniej wyszedł do pracy). Podparłam się na niej i sunę do łóżka. Dodam, że prawej nogi nie mogłam podnieść nawet na 1cm... i stękam, płaczę nie wyprostuję się. Nie wiem co za cholerstwo... Kazałam mamie podać no-spe i czekam. Mija godz a ja świruję, że Mała się nie rusza. Aż tu nagle takie hop w środku, no to ja mimo bólu uśmiech, że chyba z Niunią wszystko dobrze... No i nie pojechałam na szpital, chociaż mama już miała telefon w ręce i chciała wybrać nr pogotowia. Powiedziałam jej, że jak coś to sama pojadę, przecież auto stoi (ale mądrze! wstać nie mogę i podnieść prawej nogi ale auto poprowadzę!). No ale jednak nie zebrałam się, więc leżę i zapowiada się, że będę leżeć cały dzień. Nie wyprostuję się, bo próbowałam... i przy zmianie pozycji boli jak cholera! Ale Mała pokopała, to chyba wszystko ok? Miała któraś ciężarówka tak?
Teraz myślę, że to może przez wczorajsze harce, tzn rano z babcia na krew, powrót do domu, potem po męża i jego wypłatę i na budowlany oraz oczywiście spożywczy no i tak w ruchu od 8 rano do 19...
Moze zadzwoń do lekarza co to może być?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry