Witam dziewczynki!
Iwasku...nosz cholera rycze, rycze i jeszcze raz rycze. Twoim wierszykiem jestem zachwycony,aż mi się ciepło zrobiło..
A i widzę, że u Ciebie troszkę lepiej. Widzisz kochana, nie tak dawno pytałam Ciebie o zastrzyki a dzis sama musze sobie takie robic.
Ael..no weź, ponoć to poród zwiastuje.
jak zwykle co miałam napisac zapomniałam
Aaaaa...do Magdy mam pytanko. Kochana słuchaj, nasza specjalisto w tych tematach, czy możesz mi polecic coś, żeby pies tak nie ciągnął podczas spaceru? Próbowałąm kantarka, urwała,prowadzałam w szelkach to mnie przewróciła, kupiłam kolczatke(oczywiście taką wiesz, żeby jej krzywdy nie zrobić) to wyobraź sobie, że na nia nie reaguje, w ogóle jakby jej nie miała.
Kiedys weterynarz powiedział, że Tuśka ma odpowiednik ludzkiego adhd bo jak jest cicho to ok ale jak zacznie to nie wie kiedy skończyc.
A no i wczoraj zamówiłam smycz, taką automatyczną na długośc 5 m i do wagi 50 kg. Stwierdziłam, że wyjde, siąde sobie gdzieś, smycz do płotu, żeby jakby co mnie nie przewróciła a ona będzie hasać