Ael kochana to chwilowe załamanie było, gotowanie mnie odpręża jak ciebie sprzątanie. Poukładałam sobie wszystko, mąż wrócił też przytulił porozmawialiśmy, zapytał czy ja cały dzień spędziłam w kuchni

teraz muszę zacząć obmyślać co zrobić na za dwa tygodnie, żeby majątku nie wydać a nakarmić smacznie wegetariankę, kilka innych osób oraz jednego wiecznie głodnego.
Wegetariankę mówisz, ja ostatnio robiłam kaszę gryczaną prażoną a do tego brałam torbę mrożonych warzyw na patelnię, wrzucałam do rondelka zalewałam pół litra wodą, wrzuciłam kostkę warzywną, to mi się ładnie podgotowało, można dodać to tego sosu jeszcze wszystko co się chce, a wychodzi moim zdaniem naprawdę dobre :-)
Albo zapiekanka warzywna, albo oooo! bigos z cebuli!
Ael, to że tam są obce dziewczyny to znaczy że wątek gorszy? Tu też co jakiś czas dochodziły nowe dziewczyny i jakoś nie było z tym problemu... więc dlaczego by tam nie być też gościnnym? Ja już na prawdę nie pojmuję tych argumentów...
Zresztą nikt nikogo nie przymusza, to było tylko luźne zaproszenie, więc po kiego grzyba komentarze, że pomysł beznadziejny...
Kochanie nie interpretuj w taki sposób naszych słów, bo to błędne patrzenie. Ani ja ani Fifka nie napisałyśmy, że tamten wątek jest gorszy, skąd nasunęły Ci się takie wnioski?
Ja tylko napisałam, że pisanie z dziewczynami, które nie były tutaj na staraczkowym wątku, czy też nie starały się po raz pierwszy a robią to po raz drugi, trzeci nty raz, oraz już są mamami dla mnie jest trochę bez sensu. Ze swojej strony wolałabym by na tamtym wątku były tylko nasze ciężarówki stąd, które się znają i tyle.
Nikt nie mówi, że coś jest bee ani mee.
Nie odbieraj tego w taki sposób.
Tutaj jak przychodziły nowe dziewczyny, to pisały, że zaczynają się starać o pierwszą dzidzię, to taka dziewczyna została przyjęta do nas, odsyłane z kwitkiem były te, które świeżo po zarejestrowaniu, w ogóle nówki sztuki na forum, wpadały i w pierwszym poście oznajmiały, że mają dwie kreski. Takie zachowanie nie było fair w stosunku do naszych staraczek.
Ja czuję się staraczką, wystaraną i czuję się niesamowicie zżyta z tym wątkiem i z tutejszymi dziewczynami, więc moją decyzją jest zostać tu. I w żaden sposób nie komentuje negatywnie drugiego wątku, ale mówię wprost, że to nie dla mnie wątek.