S
Silmiriel
Gość
Omlet proszę i kruche też... mniam, kocham kruche z jabłkami i budyniem 
A stopy do góry, na ścianę, jak za staraczkowych czasów
trochę pomaga, wiem co mówię. A adidasów już nie wkładam, bo wiązanie to turystyka ekwilibrystyczna
A stopy do góry, na ścianę, jak za staraczkowych czasów
Po co żeś szła do jasnej ciasnej. Trza było dziadka wygonic