• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Nie za ma co Neciuszka;-)

Ano złamas kutany. Jestem w szoku bo naprawdę sporo nas kosztował ten "lekarz" i siostra mi nawet mówiła że ma wrażenie iż nas naciaga ale jak się udało...wiadomo człowiek chce żeby było jak najlepiej. Pewne sprawy nie mają finansowej wymierności . Widać jak przykręca się kran kończy sie i opieka.:szok::wściekła/y:

Aga już dodaję.
 
reklama
Witam się po przerwie:P

Podczytywałam Was trochę ale jakoś nie miałam weny na pisanie ...:P

Dziureczko GRATULUJĘ bliźniaków :) Dbaj o siebie i dzieciątka :*

Czytałam , że utworzył się nowy wątek ... Nie będę się wypowiadała bo i tak co każda będzie chciała to zrobi :P ,

Czy fasolki skończyły się na razie na Dziurce ??:>

Iwasku nie przejmuj się takim ..... aaaaaaaaaajj nie będę bluźniła ...... widocznie nie jest to lekarz z powołania i ma w wielkim poważaniu swoje pacjentki ... :/


Co tam u Was słychać kobitki ?:) Jak Wasze samopoczucie :>?
 
Iwasku, aż mi ciśnienie podskoczyło... Normalnie szok.... Słów mi brak na takiego... przecież on nie zasłużył na miano lekarza...
 
Iwasku strasznie mi przykro, że spotyka Cie taka przykrość i to jeszcze od lekarza prowadzącego u którego zostawiłaś mnóstwo pieniędzy a co ważniejsze ufałaś i zawierzyłaś zdrowie swoje i małego Igorka.
Mam nadzieję, że uda się znaleźć kompetentnego zastępce.

Olcia a dziękuję! A jak tam Twoje przygotowania do ślubu?
 
reklama
Nie mogę w ogóle popijać. Mam włożyć 2 tabletki pod język i czekać aż się rozpuszczą. A trwa to nawet 40-50 minut :(((

Wiesz co tak myślę, tą lutkę pod językiem trzeba ssać bo ponoć przez naczynia krwionośne w buzi szybciej dotrze do krwiobiegu. I tak się zastanawiam, może spróbuj tą tabletkę rozgnieść, jak to się rozgniatało za pomocą dwóch łyżeczek, ale tak na proszek totalnie i spróbuj w takiej formie ssać, powinno szybciej się rozpuścić. Ponoć lutkę można połknąć po jakimś czasie jak się zbiera na wymioty. Ale zapytaj lekarza czy tak możesz.

Aelku już znalazłam lekarkę która tam jest położną i przyjmuje prywatnie . W piatek idę na kolejną wizytę. Mam tylko nadzieję że uda jej się mnie jakoś wcisnąć na wizyty w szpitalu,przynajmniej na badania. Powiem Ci że miałam wielką ochote ale szwagierka powiedziała że szkoda moich nerwów a sama nie jestem.

No to niech szwagierka pójdzie. A ja Ci mówię, jak to taka klinika, to można pewnie na necie znaleźć opinie o lekarzach tam pracujących, wysmaruj gościa stąd do Chin, przynajmniej ulży Ci jakoś.

Witam się po przerwie:P

Co tam u Was słychać kobitki ?:) Jak Wasze samopoczucie :>?

U nas ok, znaczy u mnie jak coś przynajmniej. A co u Ciebie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry