cześć wszystkim :-)
Ael: masz po prostu wypasiony brzusio i super foteczki.
A co do gotowania to my ze swoim S. uwielbiamy oboje gotować, na początku jak zamieszkaliśmy razem to mieliśmy problem ,bo on po swojemu, ja po swojemu, ale doszlismy do porozumienia- on tradycyjne dania, ja wymyślne, a co do programów to oglądamy razem wszystkie po jakie się trafią- uwielbiamy to, taka nasza wspólna pasja.
Ciekawa jestem tej tarty bo nigdy nie robiłam - moze na weekend sie zrobi:-)
sun: a co ty tak rzadko zaglądasz do nas?? co u ciebie?
dziurka: tak coś po łebkach wyczytałmam , czy ty szykujesz się do adopcji??
fifka: wow, jki masz brzuszek, do pogratulować tylko grzecznej dziewczynce ze za jedzenie się wzięła, Sliczny brzusio- trzymaj tak dalej
mijenka: ekstra fryz, ja uwielbiam takie fryzury z różnymi kombinacjami warkoczy, a ze sama nie potrafię nawet francuza, to z zazdrością zawsze patrzę na na takie fryzurki, jak się kiedyś spotkamy to che jakiś taki fryz ;-)
m_agda: kochana no i wszystko dobrze, biedulko tak się wystraszyłaś, a ci lekarze to normalnie debile, skąd oni się biorą to ja nie wiem, .
Prowadzenie zając to rzeczywiście nie prosta sprawa, bo przecież dzieciaki trzeba czymś zając, zainteresować i trzymać w ryzach żeby na głowę nie wlazły :-) powodzenia.
A jak pisanie pracy ruszyłaś z miejsca??
Neciuszka: wiesz mki też kopyta nie wychodzą, ale co z tego my nadajemy się po prostu do bardziej wyrafinowanych dań :-), a ładn te kamienie, kiedyś miałam taka mysl żeby też robić i sprzedawać u mnie w mieście , ale doszłam do wniosku że nie miałabym gdzie ich sprzedawać, zajęłam się decoupagem dla przyjemności i teraz wszystkie znajome dostają ode mnie, czy chcę czy nie coś co zrobię :-)
atan: a skąd to szkolenie znalazłaś?
Zafasolkuje: a co z toba coś ostatnio milczysz???wszystko dobrze?
Mi dzisiaj słabo, nawet siedząc kręci mi się w głowie, mam nadzieje ze przetrwam jakoś ten dzień