martOocha
Nowy Rok-Nowe Marzenia
Martuś to tylko chwilowe. Organizm to organizm, da się go wychować. Połóż się chociaż w złości nie powinnaś ale lepiej byś odpoczęła. Wiem te starania są czasem trudne, ale pomyśl sobie tyle czasu minęło a Ty się nie poddałaś do tej pory a to już coś. Głowa do góry, przychodź tutaj, marudź, płacz, wyżal się nam. Pocieszymy Cię :*
Spokojnej nocki.
JA wiem,że mogę na Was liczyć i bardzo bardzo Wam dziękuje..
dziś juz lepiej się czuję.. ten wczorajszy dzień to raczej sprawka hormonów ;p (z mężem tez się pożarłam- miałam ochotę go pobić- chyba pierwszy raz w zyciu ;p). Przykro mi tylko, bo nie wiem o co chodzi z moim organizmem..a tak bardzo się staram
